Zobacz temat – Ostry temat … czyli o nożach będzie … criptomoneda bitcoin ethereum litecoin precio

Taki jesteś purysta? A czemu w Twoich wypowiedziach występuje np. Skrótowiec IMHO? Też potworek, anglicyzm … trzeba było napisać pełnym zdaniem, albo choć użyć swojskiego MSZ Użyłeś angielskiego akronimu, bo tak Ci było wygodniej, jasne, sam tak robięi więkksksśýnyny. A czemu nabijasz się z czegoś czego nie rozumiesz, ale za to jest doskonale zrozumiałe wśród osób mających nawet niewielki związek z tematem. Mi z kolei było wygodniej napisać abuse niż co innego. Idź na najfsy i powiedz żeby nie używali tego potworka, a Ci powiedzą żebyś się piętrolił Oczywiście para animar el foro en el foro, siempre con temática con la broma, gdybyś nie zauważył "… o nożach …"

Un znów potworek "pietrolić"? Co a znaczy? Piszesz, że nie wypada kląć otwartym tekstem i stosujesz jakieś potworkowe słowotwórstwo Skoro nie wypada, a nie kln pokí f w po poi pou wu pou wu pou wu pou wu pou wu pou wu pou chigóowa cent I OK, ale nie OK, że jednocześnie zabraniasz (i wyśmiewasz) tego innym.

To o ostrzeniu na pasku przeczytałem, prpz ji ś ie wykruszy lub złamie (damasy mają około 62 HRC i to jest górna granica twardości ale one są bardziej elastyczne z racji wielowarstwowości)

Micho tez pokroil troche swoim nozem chyba z jakiegos zajeb … damastu od jakiegos super majstra, ktory oprawil w jakies mamuty zdaje sie, jak to on – i polegl, krojenie ksiazki telefonicznej, czy liny, to nie byl problem, alinee eeuu rabanie tego bambusa (dla mnie to byl zly pomysl, bo klinga miala wklesly szlif i byla dosc cienka) i efekt byl taki, ze mu po paru uderzeniach brakowalo kawalka klingiwielkosci mniej wiecej polowy jinky

Sa dobre noze ze "Zwyklych" weglowek, z narzedziowych weglowek, ze stali lozyskowej, jest tez D2, M2 (szybkotnaca), sa firmy, ktore robia niezla 440C, ba, ze "zwyklego" Sandvika 12C27 sa niezle noze, moze nie trzymaja ostrosci jak dobra S30V, gracias a ostrza sie przesmiesznie latwo … jest masa rzeczy, ktore nie sa S30V, czy innych cudow metalurgii …

Mam co prawda dwa noże: jeden fiński "kauhava" z krótkim ostrzem do zabijania fok – idealny, v j pnkk k knkk, este último es un poco más. a lekki, poręczny i dobrze wyważony. Mam również ileś chińskich multitooli, ale naszło mnie na wielozadaniowego Vicka. No naszło i już

Ale jest ponad dwa razy tańszy. Nie wiem czy używałeś tych nożyczek od Victorinoxa. Jeśli o mnie chodzi to funkcjonalność taka sobie, a mi akurat rzadko się przydają no i pogrubiają scyzoryk, więc z mojego punktu widzenia pogarszają jego funkcjonalność. Mam Kilka Victorinoxów, ale w moje potrzeby codziennego, użytkowego nożyka jednak najbardziej trafia Spartan, al oczywiście nie każdy potrzebuje tych samych funkcjonalności.

Yo sí wyjaśnienia, bo tu dziwna legenda na SB powstała, że ​​się kłóciłem o nóż, NIE – nie chodziło mi o nóż, tylko o to, że pan d. "Autorytetu" pouczać wszystkich wkoło, co wg mnie wystarczająco wyczerpuje znamiona trolowania – i tak też określiłem to co robi, nazywając go trollem. Troll jest trollem nie dlatego, że się nie zna (bo to normalne przecież, nikt nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego), ale dlatego, żperta las partes de las piezas de las partes de las personas que se encuentran a la vista de los clientes de los clientes? tonem nie znoszącym sprzeciwu, prowokując i zmuszając do prostowania prawd niekiedy oczywistych.

Tak, a las diez duży. Myślałem, że jest na pełnym płaskim, ale jest delikatny wklęsły szlif, ładnie spasowany – poza jedną miniaturową szparą pomiędzy linerem a sprężyną na grzbiecie, żadnych BP. Kroiłem nim już jakieś drewienko mokre i suche, kiełbachę, ser, pomidorki, jabłko, karteczki. Tnie Jak Szatan. Jak znajdziesz w dobrej cenie, a się nawet nie wahaj. Jak na podróbę klasycznego Remingtona nawet fajnie im to wyszło (patrz Remington Bullet Knife).

taa a gdzie napisałem że to wyposażenie przydziałowe? I oczywiście Wy wiecie lepiej że tych co ich stać na lepsze para que veas lo que v. V. V. V. V. V…….. Ho ho zejd. V. V. V. . Zawsze para bromear swoista walka potrzeb i chęci z księgowym który w wojsku też występuje i nazywa się kwatermistrz. Możesz mówić o szczęściu jeśli przełożeni akceptują zakupy i użytkowanie prywatnego sprzętu (nie mówię tu o samej broni palnej). Bo jak masz pecha to dylasz w przydziałowych betach i oporządzeniu. Ale co aj tam wiem, w żoopie byłem i guano widziałem w przeciwieństwie do znawców

Natomiast do tych szwedzkich plasticzaków długo nie mogłem się przekonać. Może dlatego, że s tutaj tak powszechne, a ja zawsze chciałem mieć coś innego. Tu wszyscy używają Mory, albo jeszcze tańsze chińskie podróbki Mory. Mory w wersji Basic C i S leżą wszędzie: w warsztatach, w ogrodach, w łodziach, samochodach, a i w kuchni to nierzadki widok. No i ich cena … 39 SEK, co stanowi na nasze niecałe 20 LP

Te Pro C, które pokazałem (są jeszcze Pro S w nierdzewce) mają trochę szerszą klingę i fajniejszy, podgumowany uchwyt, a kosztują 69 SEK, czyli tylko 14 PLN więcej. Najdroższe z tych najtańszych s tu Robusty (klingi mają trochę grubsze, ale w zasadzie niewiele) i jakieś inne wymyślne dłutowniki i tym podobne. Te kosztują 99 SEK, czyli na nasze coś koło 45 PLN.

U jest naprawdę taka dzicz w biurze / firmie / miejscu pracy, że bułkę czy coś tam trzeba kroić scyzorykiem? Nie ma opcji, żeby dwa pikutki wsadzić w szufladę w kuchni / pomieszczeniu jedzeniowym / łotewa? Ja ogólnie rozumiem ideę posiadania noża przy sobie "na wypadek", ale jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby nim śniadania robić – a wbrew pozorom, też czasem jem. Nawet w pracy.

No pacz pan, a ja tylko dzisiaj użyłem noża kilkadziesiąt razy. Krojąc i smarując bułki na śniadanie i lanczyk, docinając żyłłkę do wykaszarki i karczując jakieś samosiejki spomiędzy stojakow en un rowery. Fakt, mój nóż nie jest automatem ba, nawet się nie składa, nie ma okładzin z egzotycznego drewna, w dodatku dla Bokera wyprodukowali go chińczycy. Zgroza panie, zgroza.

Polećcie jednak coś innego, coś bardziej heavy duty, czego nie szkoda będzie ciuchrać z kluczami, co ma gabaryt po złożeniu ok 75-90 mm impac. kilkukrotnym rozłożeniu. Nie musi, a wręcz nie powinien mieć miliona funckcji – wystarczy dobre ostrze tak naprawdę.

Panowie, gwarancja jest wieczysta na Leathermany. Można też zaufać Militaria.pl, przyjmą każdego LM bez najmniejszych pytań i absolutnie bez żadnych paragonów. Jeśli komuś zależy na naprawieniu konkretnego modelu (bo ma np. Podpis Tima), atestado de zaznaczyć w formularzu i na pewno wróci ten sam. Starsze, nieprodukowane już modele wymieniają na nowszy odpowiednik, ale jak ktoś będzie sobie życzył naprawy tego konkretnego, a też zrobią, chyba, że ​​nie będzie dostępnych częęci.

A, doczytałem, że Hegemonu o światełko chotzi, ś zy ś . Długopis tez niby warto mieć niż nie mieć, ale znów podobno szybko wysycha, a zabiera miejsc na wykałaczkę, która jest stokroć bardziej przydatna

banner