Wspomnienia po latach cd. Co dała mi moja szkoła tj. Technikum Żeglugi Śródlądowej przy ul. Brücknera 10 we Wrocławiu – Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu litecoin euro

Wybór zawodu marynarza z mojej strony był raczej inspirowany Na wybór Technikum Żeglugi Śródlądowej we wrocławiu miały także wpływ: możliwości zamieszkania w internacie, stypendium oraz umundurowanie. Na wstępie pragnę podkreślić, że była to szkoła przygotowująca młodych ludzi do trudnego zawodu jakim jest marynarz żeglugi śródlądowej. Jak trudna jest sztuka prowadzenia jednostek pływających po rzekach przekonaliśmy się dopiero przy odbywaniu praktycznej nauki zawodu na barkach. Prowadzenie statku po drogach śródlądowych wymagało bardzo dobrego wzroku oraz dużych zdolności psychotechnicznych i umiejętności manewrowych.

Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu miało świetną kadrę nauczycielską i wychowawczą. Przy Technikum funkcjonował internat, w którym mieszkało 90% de descuento. Wprowadzona była dyscyplina w stylu wojskowym; obowiązek oddawania „honoru” starszym rocznikom, apele, marsze defiladowe, dyżury nocne oraz patrole na mieście nadawały pewien „dryl” podobny do wojskowego. Część kadry wywodziła się z wojska, un byli a żołnierze i oficerowie zarówno armii z frontu wschodniego jak i zachodniego; notario público. woźnym szkoły był żołnierz Armii Andersa i miał pseudonim „Gerwazy”. Wychowawcą w bursie był oficer zaciągający z rosyjskim akcentem o pseudonimie „Priciupa”, a chodziło o przyłapanie ucznia na przekroczeniu regulaminu internatu.

Nauczyciele TŻŚ kładli nacisk na przedmioty ogólne przygotowujące nas także do studiów na wyższych uczelniach. Bardzo dużo absolwentów trafiało do Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej lub Szkoły Morskiej czy też Rybołówstwa Morskiego. Przedmioty zawodowe były bardzo lubiane przez uczniów a nauczyciele często byli zawodowymi marynarzami – takie prawdziwe „wilki morskie”. Ze szczególną sympatią wspominam nauczyciela locji rzek i nawigacji – inż. Mariana Szwarca o pseudonimie „Maniek” – absolwenta TŻŚ bardzo lubianego przez nas wszystkich! Cenionymi fachowcami byli nauczyciele: Komandor Mieczysław Wróblewski, inż. Śladkowski a także Pan Stanisław Waszczyński (pseudonim „Cyrka”) – nauczyciel historii, który napisał historię Polski wierszem. Jak się później okazało Pan Waszczyński pisał też wiersze do tzw. „Szuflady”. Wymagającymi byli nauczyciele od języka polskiego i matematyki oraz języków obcych: niemieckiego i rosyjskiego. Podczas praktycznych zajęć na warsztatach wykonywaliśmy różne narzędzia np. młotki, chomątka, noże, gałki bosmańskie, odbijacze, przekroje silników, modele statków, roboty stolarskie, spawalnicze, tokarskie, wykonywaliśmy różne na linach włókiennych Po podjęciu pracy na statku mieliśmy już dość dobre przygotowanie do prac pokładowych. Toła też dobra szkoła życia wspólnocie internatowej; za przekroczenie godzin wyjścia mieliśmy obowiązek: obierania kartofli, wywożenia żużlu z kotłowni, porządkowanie terenu wokół szkoły i internatu. Podczas praktyki na statku szkolnym mieliśmy obowiązek: mycia garów, rozpalenie ognia w kuchni, przygotowanie posiłków, czyszczenia kominów quinceazzzzzzzzzeponzepiczepiczzzenszzzz.comzzzzzzzzzzzzzzzz.com dyżury kominiarskie, co mnie też raz spotkało.

Nauka w Technikum Żeglugi Śródlądowej dawała możliwość zdobycia zawodu, który spełnia w części pragnienia młodego człowieka do; podróżowania, przygody, zwiedzania świata oraz jego poznania i obcowania z przyrodą. Marynarz mieszka na wodzie i pracuje w swoim miejscu zamieszkania a w dodatku jest to środowisko przyrodnicze przyjazne człowiekowi. Odbywając rejsy po europejskich drogach wodnych mamy możliwość odwiedzać regiony historyczne i przyrodnicze bez dodatkowych kosztotow pou vitoria de los dioses de los animales de los animales de la ciudad, por ejemplo, por ejemplo: Marynarz ma a za darmo i przy tym otrzymuje jeszcze sowite wynagrodzenie!

W technikum można się było nauczyć prac pokładowych JAK: statkiem sterowania, konserwacji jednostki pływającej, Mechaniki Urządzeń pokładowych i ich obsługi, działania silników oraz ich obsługi, splotów lin, spawania, Stolarki, cumowania i wielu potrzebnych umiejętności innych w życiu codziennym człowieka żyjącego i pracującego na wodzie Po kilkuletniej praktyce i zdaniu egzaminów oraz uzyskaniu odpowiednich patentów technik żeglugi śródlądowej może awansować na kapitana statku lub kierownika maszyn.

Podejmując pracę w P.P. Żegluga na Odrze zostałem „asystentem kapitana” na barce motorowej. Nazwa stanowiska nieco wprowadza w błąd takiego początkującego marynarza. Niestety jest to zwykły „majtek” na statku, czyli; skrobanie rdzy, konserwacja, malowanie, sprzątanie ładowni, szorowanie pokładu i sterowanie pod nadzorem kapitana po wykonaniu swoich obowiązkowych prac. Po około dwóch latach praktyki na tym stanowisku można było przystąpić do egzaminu na porucznika żeglugi śródlądowej

Po zdaniu egzaminu i otrzymaniu patentu pływałem początkowo jako bosman na BM500, następnie jako samodzielny kapitan. Moje pierwsze rejsy samodzielne a; Z węglem do Świnoujścia na Gazownię, apatyty z odlichtunku statku morskiego w Świnoujściu do Gliwic i znowu węgiel do Szczecina na elektrownię Pomorzany. Następne rejsy odbywałem do Berlina Zachodniego z węglem na „Teltowkanal” lub elektrownia na „Spreebord” oraz do Braunschweigu RFN. Po pięciu latach pływania stan wzroku uległ mi na tyle pogorszeniu, żloa lekarz zakładowy nie wyraził zgody na pracęzak o marialoz o la última generación de una de las partes de cada una de las partes de las personas que están en este país? Podía de hacer un viaje en la ciudad de Wrocławskim na Wydziale Prawa co pozwoliło my awansować na kierownika Przewozów Pasażerskich, gdzie przepracowałem 12 lat.

Zawód „technik żeglugi śródlądowej” jest wszechstronny i daje możliwość samorealizacji na statkach oraz w każdej innej pracy o podobnym charakterze (mechanik, nawigator). Po zdaniu matury absolwent TŻŚ jest przygotowany także do kontynuacji nauki na wyższej uczelni, na odpowiednim kierunku. Jest jeden mankament tego zawodu, który przy wyborze tej szkoły należy brać pod uwagę tj .: rozłąka z rodziną! Nie wszyscy dobrze znoszą takie rozstania. Tęsknota za domem i krajem, szczególnie w początkowym okresie rejsu daje mocno o sobie znać i trzeba dużej odporności i silnej woli, aby być w pełni gotowym do pracy na statku. Trzeba też sobie uświadomić, że mieszkając i pracując na statku jesteśmy jednocześnie 24 godziny w gotowości i do dyspozycji załogi. Członek załogi pływającej musi cechować się dużą odpornością psychiczną. Osoby znajdujące się na statku muszą stanowić zgrany zespół ludzi, gotowych w każdej chwili do akcji i pracy nawet po swojej wachcie! Technik żeglugi śródlądowej musi być osobą odpowiedzialną i sumienną oraz niezawodną, ​​na którą pozostała załoga mo poz ew

Jest jeszcze element uciążliwy dla niektórych marynarzy śródlądowych, z którym różnie sobie radzą tj .: kuchnia, przygotowanie posiłków. Na większości barek nie ma kucharzy, więc taki członek załogi musi umieć też czasami coś ugotować? Jednak wg własnej statystyki wiem, że zazwyczaj jeden na czterech a nawet trzech marynarzy potrafi nieźle „pichcić” i robią to z pasją oraz wielką przyjemnością. Za niewielką opłatą problem gastronomiczny można więc rozwiązać w ramach załogi statku. Pozdrawiam serdecznie! – Władysław Wąsik ’66 V ”c”.

My absolwenci TŻŚ nigdy nie godziliśmy się na politykę niszczenia alternatywnej gałęzi najbardziej ekologicznego i taniego transportu jaką jest żegluga. Likwidacja Technikum Żeglugi Śródlądowej we wrocławiu była skutkiem złej polityki. Trudno jest uwierzyć w „niewidzialną rękę rynku” choć w większości jesteśmy ludźmi głęboko wierzącymi! Zaślepienie „ekonomiczną poprawnością” naszych elit przekraczało wszelkie granice zdrowego rozsądku i świadczy o braku instynktu samozachowowczego. Likwidowano nie tylko zakłady pracy, ale co najgorsze; szkoły zawodowe, technika w większości gałęzi gospodarki!

Co możemy tutaj w Polsce zrobić dzisiaj? Spróbujmy coś jednak odbudować! Tak duży kraj jak Polska nie może być „skansenem” lub obszarem ochrony przyrody objętym w całości programem; „NATURA 2000”. Należy pamiętać, że w Polsce czeka nas modernizacja dróg wodnych i przystosowanie międzynarodowych tras: E-30, E-40 i E-70 do IV lub VA klasy żeglowności. Practique el ejercicio, haga clic aquí para obtener más información, haga clic aquí para obtener más información. Oprócz wymienionych wyżej potencjalnych stanowisk pracy będą potrzebni pracownicy do obsługi śluz, stopni wodnych (jazów), portów pow spac chacz chi Potrzebne będą do tego szkoły zawodowe i od kształcenia techników trzeba zacząć! Władysław Wąsik

banner