Vortal BUDO Zobacz temat – kto co ma) intercambio de litecoin para bitcoin coinbase

zastanawiam się czy ktoś por się podjął zrobienia ankiety jakie firmy są preferowane przez Polskich nożoholików Tzn. wymieniamy kilka najbardziej znanych MT, Spyderco, Kershaw, Strider, CRKT … i kazdy kto ma nóż takiej firmy głosuje. Liczyło por się posiadanie noża, a nie noży danej marki tzn. mam spyderko a 1 głos, mam jeszcze 3 MT a tez jeden głos na MT. Później bedzie można policzyć i stwierdzić ze na 30 nożoholików 15 ma co najmniej jednego MT, 10 ma też kershawa a wszyscy maj przynajmniej jednego CRKT i tak dalej. Bedzie wiadomo jakie marki są najpopularniejsze Jak się rozkrecimy to mozna por potem zrobic liste najpopularniejszych modeli. ¿Por qué?

Mam raczej na myśli fakt, że CRK uznawany jest za producenta DOSKONAŁEGO, bez żadnych zastrzeżeń. Ja natomiast byłem mocno sfrustrowany, kiedy w drugim dniu po dostarczeniu mojego Mnandi (madera negra africana), okładzina na jednej stronie rotakojeśta vénito viste a la luz de la mano viste a la luz de la mano a tu medida.

Dział obsługi klienta w CRK jest jednym z najlepiej działających z jakim się dotychczas spotkałem, choć nie było ich wiele Myślę, że załatwia to uprzejmie i bez zbędnych komplikjmj krikacji. Un jak sie sprawuje Nkonka? Wersja z A2 czy może ekstraordynaryjna z CPM S3V? Noże z serii Jednokawałkowej sa coś mało popularne tutaj, a wielki błąd. Wszyscy pieją o Sebenzie (wyśmienita-zawsze tak sądziłem), cerveza del Proyecto I rozpoczął karierę pana Reeva. Podobają mi się wszystkie modele z tej serii do długości ostrza 5,5". Modele o klindze 7,5" są dla wielkich chłopów (czyli ja odpadam), natomiast powyżej 7,5"- juz tylko marketing i przesada. Szkoda że wcisnęło się do takiej firmy. Piszę a na podstawie własnych wrażeń z używania tych noży, nie na podstawie zdjęć. Komu innemu moga się podobać takie 9" łomy-jego sprawa.

¡Decir ah! Normalnie w szoku jestem. Czytam dziś rano ów topic i myślę sobie ale lipa … wszyscy mają jakies kosiwa tylko ja nie. No Leathermana tylko … ¡Wracam do domu a tu niespodzianka! Wczoraj miałem urodziny, a dziś wpadł na chwilę teść ze szwagrem i zostawili coś dla mnie. Otwieram paczuszkę a tu nowiuśki ¡CRKT Point Guard! Oczywiście po 2 min się skaleczyłem Rewelacja! Möj pierwszy folderek. Miam

A propos kukri od Kabara – przykro mi panowie, mój leży w szafie. Nic nim nie robię, hacer "maczetowych" zastosowań mam maczetę polską hecho en radomsko – nawet niezłą. A kukri kupiłem w celach czysto kolekcjonerskich. Kształt ostrza pretenduje go bardziej jakby do walki, ma długie fałszywe ostrze, ostry sztych. Od biedy możnaby nim pchnięcie zadać dość głębokie. No i ciężki jest, wyważenie i kształt rękojeści sprawiają, że cięcia są znacznie szybsze moim kukri w wersji "Oryginalnej" – turystycznej kopii kukri service no.1. No ale to też kwestia pary w łapach. Intuicyjnie czuję, że do zastosowań terenowych nie będzie miał startu z CS wersji kukri, un kukri machete – cóż, kabar to ciężki tasak, nie maczeta. Aha – wykonany na Tajwanie, mój egzemplarz był dopieszczony na maksa, zero niedoróbek. Ideał przy CS SKR.

Ajá, zapomniałem o pytanie o kukri o noname. Mój kupiłem za 350 PLN w sklepie, nie na allegro. Kiepski bromea. Owszem, nieźle wyważony. Ale gruby jak cholera i jakaś po..bana stal. Wykrusza się przy ostrzeniu – przy czubku, na brzuszku. Rozmiarem (26 cm ostrza) i wagą dla mnie w sam raz, szybkie cięcia, wygodna rękojeść. Pochwa do dupy, odpadły okucia. wisi na ścianie. chyba najlepiej nazbierać na CS.

Na dzień dzisiejszy mój zestaw EDC a Skirmish + TrailGuide, Magda nosi Centofante, brat TSEK’a a jedna znajoma (w ramach zarażania ludzi) nosi małą Pikę. Spyderka leżą i czekają na lepsze czasy bo z jednej strony nie są my potrzebne, ale z drugiej – to ja je lubię i szkoda mi się z nimi rozstać. Dólar a la broma de kawał bydlaka, i w mieście nie bardzo wiem do czego go używać. Jeździ na stałe w samochodzie, może kiedyś się przyda.

A ja pragnę podkreślić dobitnie, że nie kupiłem kukri na allegro, tylko w sklepie! Czy jest kuty – być może, ale temu co go kuł, to ja bym też coś skuł. Przepłaciłem, Kabar był tańszy, ale too 5 lat temu. Oba moje egzemplarze są "gablotowe", nie bardzo widzę dla nich zastosowanie, a nabyłem je bo chciałem mieć ten typ noża w kolekcji. Oich praktycznym używaniu się nie wypowiadam, bo nie mam doświadczeń. Kabar robi dobre i bardzo "drapieżne" wrażenie, w cięciu ludzi sparawdziłby się na pewno, w cięciu krzaków – nie wiem.

banner