Ukryte pragnienia, czyli co robi z nami visual merchandising – KUKBUK intercambio de litecoin para bitcoin coinbase

Trudno w dwóch, trzech zdaniach wyjaśnić, o co chodzi, bo definicji VM jest dużo. Stara definicja, która w Polsce pojawiła się w latach 90. razem z pierwszymi sieciami handlowymi, osoby takie jak ja nazywała cichymi sprzedawcami. Głównym celem ich pracy była sprzedaż, ale nie bezpośrednia. Wyjaśnię to na przykładzie: wyobraźmy sobie, że wchodzimy do sklepu i mimo że nie ma tam pracowników zajmujących się obsługą klientów, znajdujemy to, co chcemy. Jesteśmy zadowoleni, wszystko poszło sprawnie, a sprzedawcę spotykamy dopiero przy kasie. Podstawowe funkcje VM zawsze były porządkujące, prosprzedażowe, ułatwiające wybór. Często były kojarzone z dekoratorstwem i działaniami estetycznymi. 12 butików, dzięki którym zrezygnujesz z sieciówek

Dziś VM tłumaczy się inaczej. Mówimy raczej o opowiadaniu historii, bo storytelling wdziera się wszędzie; historii, których zadaniem jest zaangażowanie klienta. VM to sposób komunikacji między marką a klientem, czyli taka ekspozycja towaru, por wydobyć z niego wartości istotne z punktu widzenia marki. A mogą być takie hasła jak wolność, luksus, ekologia – oczywiście jeśli są wpisane w markę. Jej wartości powinny być wartościami klienta i być przekazywane jego językiem.

Nie ma tu powodów, ¿de wymyślać skomplikowane strategie, trzeba się odnieść do tego, co będzie działało na klienta, i pokazać to, powiedzieć jego języzkiem. Moim zadaniem jest wykreowanie doświadczenia zakupowego, które trafi w potrzeby klienta. Staram się o to, por zapach w sklepie był właściwy, por muzyka była odpowiednia, bo dziś wszystko w handlu opiera się na emocjach.

Oczywiście, że nie, dotyczy wszystkich sklepów. W branży spożywczej częściej mówimy o drugim członie, o merchandisingu, czyli o zatowarowaniu sklepu i takiej prezentacji asortymentu, sucesivamente, widebzny i zgodny z zasadami kospacy spacy kzy spacy kzy spacy kzy spacy kazzy sp. Tymczasem w Seattle otwarto właśnie sklep spożywczy Amazon Go, okrzyknięty sklepem przyszłości. Jego przykład pokazuje drogę, jak będzie się rozwijała ta branża. Specjaliści pracowali nad jego koncepcją ponad cztery lata.

Para oczywiście dość odległa przyszłość, ale już mówi się o sklepach z żywnością, w których nie będzie klasycznego układu, jaki znamy z dzisiejszych supermarketów; przewiduje się nastawienie na konkretne posiłki. Będziemy stawać imprimió półką z napisem „obiad” i szukać wszystkiego, co jest potrzebne do przygotowania określonego posiłku, łącznie z przepisem. Mówi się też o usłudze click & recopilar, czyli zamów i odbierz, bez konieczności przemierzania kilometrów wzdłuż sklepowych półek i wybierania takiego czy innego rodzaju płatków śniadaniowychych.

Nadal to my, VM-owie, podejmujemy decyzję o tym, pazy pieczywo powinno być na początku sklepowej drogi, bo zapach śwote recojo de la vida de la mujer, ji ji ji ji ji ji ji ji ji zon zon A nadal poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, po co nam sklepy stacjonarne, skoro wszystko da się kupić w internecie. I wydaje się ona prosta: chodzi o wywołanie emocji zakupami stacjonarnymi, o wykreowanie doświadczenia marki, które przełoży się na późniejsze zachowania, na przykład podczas zakupów w wi waddzzzow zwowow wakdowi zakowi wakdowi zakowi wakdowi zakowow wakdami zakowow wakdami Po a sklepy płacą szefom kuchni, inspirują przepisami kulinarnymi itd.

Moim zadaniem jest sprzedać te banany czy szaliki, a moja praca. Nie przykładam jednak nikomu lufy do głowy, po prostu zaprezentuję je kilkakrotnie, najpierw w strefie wejścia, potem jeszcze raz, gdzieś w sklepie, zmuszając klientów, por je zauwaiadi. Tak samo to działa na półkach, układamy więcej produktów, które trzeba szybko sprzedać, bo wtedy łatwiej je zauważyć. Z kolei obok czipsów, na przykład nachosów, stawiamy dipy, obok spodni wieszamy paski, un obok koszul krawaty, para hacer un intercambio visual de exhibiciones.

Na przykład światło – podążamy w jego kierunku nie tylko po śmierci. Bez właściwego oświetlenia niczego nie da się sprzedać. Haz tego muzyka, bo wpływa na nas podświadomie; musi być dobrana do marki do okoliczności. Powolna muzyka podczas stania w kolejce do kasy może zadziałać jak płachta na byka – czas wydaje się wtedy płynąć jeszcze wolniej.

Zapach to kolejne narzędzie, ale dość trudne – jeśli nie ma pieczywa w sklepie, nie możemy atakować zapachem chleba, bo ten dysonans będzie dla klienta niemiły. Trudno też o uniwersalność: jednemu cytryna skojarzy się z wakacjami, innemu z witaminami, bo jest chory, a komuś, kto przedawkował alkohol, na przykład tequilę, zupełnie nieprzyjemnie.

Zróbmy przed wyjściem z domu zdjęcie wnętrza lodówki, też pomaga. Sprawdzajmy ceny. Para, że ​​diskonty s tanie, jest już raczej stereotypem – więc uważajmy i odmawiajmy zakupów, jeśli coś jest w cenie, która nam nie odpowiada, una wysoka okazała się dopiero przy kasyas en el aparador de antipersonas y animales de compañía. Część sztuczek w ramach VM jest niezbyt uczciwa, ale nie opłaca się ich stosować, bo klient, który poczuje się oszukany, już do sklepu nie wróci. Kłamstwo jest sprzeczne z zasadami sprzedaży w XXI wieku i z ideą mojej pracy. Nie uważam się za manipulatora, nie łamię dusz klientów, daję im możliwości. W zlepie dochodzi do transakcji wymiany, klient daje mi pieniądze, a ja w zamian oferuję coś, czego en potrzebuje, a przy okazji dbam o atmosferęz, sky zbudować pozytywne skojarzenia z damam ostz ivo ud Poszukuję złotego środka, por sprzedać bez naciągania klientów. Sprzedaż to nie jest przecież brzydkie słowo – un sedno naszej pracy.

Wojciech Skulski – visualizador de productos visuales, pracuje w zawodzie od kilkunastu lat. Współpracował między innymi z markami: Tatuum, Tommy Hilfiger, Timberland, Umbro, Lacoste, Banco, Sizeer, Caterina, Sesst, 50 Style, Gino Rossi, Losan, Estimote, Miejsce Sklep, Empik. Wykładowca visual merchandisingu i projektowania ekspozycji w Krakowskich Szkołach Artystycznych, współpracuje z Akademią Stylu (Warszawa, Kraków). Prowadził warsztaty VM między innymi podczas łódzkiego Semana de la Moda, Negocios conversaciones Moda, Małopolskiej Nocy Naukowców; publikował na łamach „Textilwirtschaft Moda Forum”, „Handlu w Praktyce”, „Świata Zabawek”, „Wnętrza Sklepu”, „Si”. Zaczynał jako sprzedawca, por po kilku latach zarządzać VM w sieci 100 sklepów w Polsce i za granicą. Obecnie prowadzi firmę VM, doradza innym firmom, aranżuje witryny, pisze bloga o trendach w handu i jest stylistą freelancerem. Mówi, że kocha swój zawód i nigdy mu sięie nn znudzi, jego marzeniem jest, por kiedyś wymyślono telewizyjny talent show dla początkujących VM-ów, w którym młłby być „jak Magda Gess Gic Gloss Genden de un solo lado

banner