SIEMPRE MARISOL 2013 myetherwallet android

Moje mydełko zawierało różę damasceńską i było naprawdę delikatne. Nie wysuszyło mi cery, a zaskórniki zostały zminimalizowane. Ponadto podrażnienia zostały wyraźnie złagodzone. Skóra była wyraźnie ściągnięta, a pory zostały zwężone. Cera została świetnie oczyszczona oraz przygotowana do dalszej pielęgnacji. Mydełka używałam raz dziennie – wieczorem – a potem zawsze przecierałam twarz tonikiem, hydrolatem czy płynem micelarnym. Bestos de bardzo ważne, ponieważ mydła mają odczyn zasadowy, a nasza skóra kwaśny. Przetarcie skóry pozwoli jej szybciej wrócić do właściwego pH oraz dodatkowo ją nawilży. Stosowałam mydełko również do mycia ciała i tutaj też nie zaobserwowałam wysuszenia ani napięcia, co często towarzyszy drogeryjnym kosmetykom. Mydełko ma specyficzny zapach – podobny do zapachu szarego mydła z dodatkiem ziół. Nie każdemu może on pasować, ale z pewnością można się przyzwyczaić. Bardzo ważne jest, aby po użyciu osuszyć mydełko i odłożyć je na mydelniczkę, która zapewnia wentylację – pozwoli a zachować dłuższą żywotność mydła.

Skład maski nie zachwyca jakoś szczególnie. Osławione proteiny mleczne znajdują się daleko za kompozycją zapachową, ale jej działanie jest lepsze niż można por przypuszczać. Nakładałam ją po myciu zarówno na włosy, jak i skórę głowy na ok. 30-40 minutos pod czepek i ręcznik. Włosy po jej uzyciu s miękkie, puszyste i wyczuwalnie wygładzone. Stają się nawilżone aż po same końce. Lepiej się rozczesują i układają. Błyszczą się niesamowicie oraz wyglądają na zdrowsze. Si odbite od nasady, przez co mają większą objętość. Maska absolutnie nie obciąża ani nie przetłuszcza włosów. Nie podrażnia ani nie wywołuje reakcji alergicznych.

Jest para maska ​​idealna do stosowania na większe wyjście. Sprawia, że ​​włosy wyglądają o niebo lepiej oraz świetnie się układają. Nie kosztuje wiele, więc naprawdę warto ją wypróbować. Należy pamiętać tylko o tym, aby nie stosować jej za często (maksymalnie 1-2 razy w tygodniu), aby nie przeproteinować włosów, bo tylko im tym zaszkodzimy, a tego ayadna z nie chiez 🙂

13. Evelin, Sun Care, Chłodzący żel po opalaniu – nie należę do osób, które spalają się na czerwonego raka, gdy tylko wyjdą na słońce, ale coś chłodzącego warto mieć w swojoj kosqcccc. Przyznam się, że jeszcze nie miałam okazji do zastosowania tego żelu, więc nic nie mogę na jego temat jeszcze powiedzieć. Nie wiem jeszcze, czy kupię ponownie.

15. Joanna, Naturia, Kawowy peeling antycellulitowy – całkiem niezły zdzierak o genialnie pobudzającym zapachu. Jak dla mnie mógłby mieć więcej drobinek, ale zawsze możemy go nieco wzbogacić dodając cukru, soli czy chcąc spotęgować doznania – kawy. Razem z serum i ćwiczeniami pomaga uporać mi się z męczącym cellulitem. Łałuję, że nie jest destępny w większym opakowaniu. Niestety jego skład pozostawia wiele go życzenia. Mimo wszystko wolę bardziej naturalne produkty. Nie wiem jeszcze, czy kupię ponownie.

16. Rossmann, Isana, Żel do golenia skóry wrażliwej – bardzo dobry produkt w niskiej cenie. Kolejny raz rossmann nie zawiódł mnie swoimi kosmetykami. Na pewno będę go niego wracać. Nie podrażnia skóry i daje bardzo dobry poślizg dla maszynki. Jego skład nie jest najgorszy. Zawiera wyciąg z aloesu i witaminę E. Zdecydowanie kupię go ponownie.

banner