Realnie stracił na wirtualnej kasie – Nowiny Zabrzańskie bitcoin track tracker en vivo

Bitcoin (BTC) a waluta cyfrowa, zaprojektowana w 2008 roku przez osobę o pseudonimie Satoshi Nakamoto. A waluta na miarę naszych czasów – jest anonimowa, nie jest emitowana i wspierana przez żaden bank centralny, nie sposób jej sfałszować. Nie można też jej „dodrukować” w razie budżetowych problemów, bo twórca zaplanował, że równocześnie może istnieć na świecie nie więcej niż 21 milionów BTC.

Bitcoiny można generować za pomocą matematycznych algorytmów – nazywa się to wykopywaniem monet, ale jest to proces żmudny i długotrwały. Łatwiej je kupić, choć to, co dzieje się z jej ceną, wygląda jak typowa bańka spekulacyjna. Gdy waluta debiutowała na rynku w sierpniu 2010 roku, bitcoin kosztował mniej niż dolara, pół roku później już go przewyższał. Rok 2012 zakończył się kursem ponad 12 dolarów za BTC. Na początku kwietnia 2013 r. kurs osiągnął 266 dolarów, na początku listopada przekroczył 640 dolarów. W połowie grudnia na interenetowych giełdach cena przekroczyła 1200 dolarów! Wraz ze wzrostem popularności coraz więcej krajów i firm zgadza się na płatności w Wirtualnej walucie Niedawno rząd Chin ogłosił, że Pekin jest otwarty na rozwój firm obsługujących płatności realizowane przy użyciu kryptowalut. Już teraz na największym placu Pekinu, Tiananmen Square, sprzedawcy sklepów i straganów akceptują płatności dokonywane w bitcoinach. Wirtualną walutą można płacić w sklepach internetowych, agencjach nieruchomości, serwisach aukcyjnych. Firma Virgin Galactic, założona przez miliardera Richarda Bransona, akceptuje płatności bitcoinami za lot w kosmos.

Bitcoiny można kupić za pośrednictwem specjalnych serwisów internetowych. Zabrzanin Piotr Chmura kupił wirtualne monety na bitcoinowej giełdzie BidExtreme, prowadzonym przez spółkę Magnus z Olsztyna. Kilkakrotnie dokonywał transakcji, kupował i sprzedawał bitcoiny, w miarę wzrostu ich wartości. Niestety, w połowie listopada firma ogłosiła, że ​​padła ofiarą hakerów i… pieniądze zniknęły. Firma twierdzi, że zgłosiła sprawę policji, która prowadzi intensywne śledztwo. – Jestem bezradny, firma nie udziela zbyt wielu informacji. Wiadomo, że okradziono portfele Wirtualnej waluty, natomiast złotówki przechowywane na rachunku bankowym platformy są bezpieczne i będą zwracane użytkownikom. Byłem po poradę u prawnika, zalecił pisemne odstąpienie od umowy z firmą i wezwanie jej do zwrotu pieniędzy, a w dalszej kolejności, ewentualnie pozew sądowy. Niewykluczone, że przyłączę się do pozwu zbiorowego, który planują inni użytkownicy BidExtreme – mówił „Nowinom”. Szacuje, że na tej giełdzie pieniądze straciło kilkaset osób, w tym co najmniej kilku zabrzan. – Mam radę dla wszystkich przyszłych posiadaczy (czy osób myślących o zakupie) Bitcoinów – pieniądze zawsze przelewać przez swój własny wirtualny portfel i nie trzymać ich na rachunku giełdy.

No estoy de acuerdo con pierwszy przypadek w Polsce, gdy wirtualna waluta została utracona przez operatora giełdy. W roku 2011 polski serwis Bitomat stracił wszystkie swoje bitcoiny w wyniku błędu administratora. Serwis wystawiono jednak na sprzedaż za 17 000 BTC (obecnie a 34 mln zł, wtedy ich wartość wynosiła około 600 tys.) Kupił repartido a mano en este artículo Tydzień przed kradzieżą w Polsce podobny atak miał miejsce w Czechach, gdzie hakerzy włamali się do Bitcash.cz i wyczyścili portfele 4 tys. klientów.

banner