Po 25 latach ta akcja mogłaby się już niektórym znudzić – – 2017-01-16 litecoin symbol

– Można powiedzieć, że był a nawet potrójny jubileusz, gdyż nasz sztab został zorganizowany po raz 20 i wszystkie te okrągłe liczby przyniosły sporo szczęścia. Pobiliśmy rekord, gdyż zebraliśmy 161 tysięcy, a jeszcze czekamy na wyniki licytacji. Myślę, że kwota powiększy się o trzy do pięciu tysięcy. Oczywiście w tej całej akcji nie ma mowy o konkurencji, dlatego wszystkie działające w mieście sztaby ze sobą współpracują i dla nas ważniejsza jest ogólna kwota uzbierana w Tokzini Para ponad 280 tysięcy, czyli dużo więcej niż przed rokiem, gdzie mieliśmy niecałe 200 tysięcy. Wiem, że nie gramy dla rekordów. Liczy się idea. Skoro gorzowianie mają jednak tak wielkie serducha i potrafili tak dużo przynieść pieniędzy do puszek, to tylko możemy się z tego ogromnie cieszyć. Od razu muszę tu podziękować wolontariuszom. Ich zaangażowanie, ciężka całodzienna praca wymagała od nich wielkiego wysiłku. Jeżeli przychodzili do sztabów, to nie po to, żeby posiedzieć, ale tylko po nowe puszki. Podołali zadaniu fantastycznie. Fajne były licytacje na Starym Rynku. W sumie jestem bardzo zadowolona. Po 25 latach ta akcja mogłaby się niektórym znudzić, a tu ciągle widzimy przed nią przyszłość. Para bromear con el fenómeno prawdziwy.

– Wtedy było dużo trudniej organizacyjnie. W dniu finału każdorazowo najważniejsze jest zabezpieczyć wolontariuszy. Zorganizować im punkty, gdzie mogą odpocząć, coś zjeść, ogrzać się, ale także załatwić im jakieś pamiątki, koszulki. Dzisiaj jest łatwiej, ponieważ mamy sponsorów. Wcześniej bywało tak, że ze znajomymi za własne pieniądze kupowaliśmy zupki w torebkach, herbatę czy kawę, żeby dać coś zziębniętym wolontariuszom. Sami załatwialiśmy im koszulki, za które też bywało, że musieliśmy z własnych pieniędzy zapłacić. Poza tym jest dużo chętnych do uczestnictwa. W tym roku liczba zgłaszających się mocno przekroczyła przyjęty limit. Kiedy kolejnym odmawialiśmy słyszeliśmy, że nic nie szkodzi, że oni chętnie przyjdą do sztabu i będę pomagać w innej formie. Byli to ludzie w różnym wieku. Często przychodzili całymi rodzinami, nawet z niepełnosprawnymi dziećmi. Para hacer una broma fantástica, ¿cómo se llamaba poziwi poświęcić wolny czas tylko po a, żeby przyjść i pomagać innym. Gdy okazało się, że nie będziemy mogli liczyć na pomoc żołnierzy w ochranianiu naszych młodych wolontariuszy zaraz zgłosiłiłiłiłiłiłiłie ziłie ziłie zi ł ł ł Swoją drogą w Gorzowie od lat nie ma problemów z napadami na wolontariuszy, co również bardzo cieszy. Niekiedy mamy pod górkę, ale staramy się wszelkie problemy szybko rozwiązać.

– Nie, o tym zacznę myśleć dwa miesiącem przed finałem. Na razie jako sztaby musimy rozliczyć zbiórkę, zakończyć wspomniane aukcje internetowe i to wszystko potrwa około dwóch tygodni. Samo przekazanie pieniędzy do banku jeszcze nie załatwia sprawy. Musimy każdego wolontariusza rozliczyć w systemie, co wymaga trochę pracy przy komputerze. Przyznaję, że po niedzielnym final czułam się mocno zmęczona, gdyż spałam raptem pół godziny, ale jeszcze czuję takiego powera, żs wszystko nam wspaniale wyszło.

banner