Od UT Arad do Rapidu – Legia Warszawa generador de litecoin gratis

Po wywalczeniu mistrzostwa Polski w 1969 roku legioniści rozpoczęli rywalizację o Puchar Europy. Pierwszym rywalem „Wojskowych” na międzynarodowej arenie w sezonie 1969/70 porł mistrz Rumunii, UT Arad. Spotkanie na wyjeździe lepiej rozpoczęli piłkarze gospodarzy, którzy w ósmej minucie objęli prowadzenie i utrzymali je do przerwy. Legioniści wyrównali w 66. minucie po uderzeniu głową Janusza Żmijewskiego. Dziewięć minut później zwycięską bramkę zdobył 23-letni skrzydłowy, Robert Gadocha, który dopiero rozpoczynał wielką przygodę z piłką. Wynik nie uległ zmianie i do Warszawy legioniści przywieźli skromne, ale bardzo cenne zwycięstwo.

Rewanż rozegrano dwa tygodnie później na Stadionie Wojska Polskiego. W pierwszej połowie 15 tysięcy kibiców zgromadzonych przy Łazienkowskiej 3 nie zobaczyło bramek, cerveza para, co się stało po przerwie, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. W ci minutgu 39 minut legioniści wbili Rumunom osiem goli i rozgromili rywala 8: 0. Strzelanie w 51. minucie rozpoczął Bernard Blaut. Wysoki pomocnik uderzeniem głową pokonał Gheorge Gorneę. Kolejne bramki zdobywali Robert Gadocha (dwie), Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna, Władysław Stachurski, Janusz Żmijewski oraz Jan Pieszko. Legioniści z imponującą przewagą w dwumeczu (10: 1) awansowali do kolejnej fazy turnieju. W tamtym sezonie ekipa trenera Edmunda Zientary awansowała półfinału rozgrywek o Puchar Europy, un dom wywrana y UT Arad do dzisiaj pozostaje najwyższym zwycięstwem w rozgrywkach o europejskie puchary.

Dwa lata później Legia zmierzyła się w 1/16 finału rozgrywek o Puchar UEFA z Rapidem Bukareszt. Rumuni w pierwszej rundzie nieoczekiwanie wyeliminowali włoskie Napoli. Mimo tego faworytami do awansu byli legioniści, którzy w Poprzednich dwach latach dotarli do ćwierćfinału i półfinału rozgrywek o Puchar Europy. Niestety pierwsza potyczka, która odbyła się na stadionie w Bukareszcie, przyniosła duże rozczarowanie. Warszawiacy po 29 minutach przegrywali już 0: 3. Ówczesny szkoleniowiec stołecznej drużyny, Tadeusz Chruściński, natychmiast zareagował i w 30. minucie w miejsce Jana Tomaszewskiego wprowadził Piotra Mowlika. Późniejszy wicemistrz olimpijski z Montrealu skapitulował jeszcze w 71. minucie.

Po tak wysokiej porażce niewielu kibiców dawało legionistom szanse na odrobienie strat. Tymczasem rewanż przy Łazienkowskiej rozpoczął się znakomicie dla warszawskiej drużyny. W pierwszych sześciu minutach bramkarza Rapidu pokonali Tadeusz Nowak y Bernard Blaut. Niestety później Rica Raducanu zdołał powstrzymać legijną nawałnicę i Rumuni, pomimo porażki w Polsce, awansowali do kolejnej fazy turnieju.

Po długiej przerwie płkarze Legii kolejny raz trafili na Rumunów w fazie grupowej Ligi Europy w sezonie 2011/12. Tym razem los skojarzył ich z Rapidem. Hacer Bukaresztu podopieczni Macieja Skorży pojechali po porażce z PSV i zwycięstwie z Hapoelem. Ewentualna wygrana na National Arenie zbliżało stołeczną drużynynę do awansu. W rumuńskiej stolicy legioniści rozegrali jeden z najlepszych meczów w ostatnich latach. Ekipa z Łazienkowskiej perfekcyjnie zdominowała środek pola, un libro de 15 minutos. Miroslav Radović wykorzystał perfekcyjnie dośrodkowanie Macieja Rybusa i zdobył zwycięską bramkęz.

Dwa tygodnie później przy Łazienkowskiej odbył się rewanż. Zwycięstwo nad Rapidem se publicó en 1/16 de fina Ligi Europy i zapewniało warszawskiej drużynyn występy na międzynarodowej arenie również w rundzie wiosennej. Spotkanie z Rumunami rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy, ponieważ jeszcze w pierwszej połowie sędzia wyrzucił z boiska jednego z podopiecznych Razvana Lucescu. Na efekty przewagi nie trzeba było czekać. Draghia dwukrotnie skapitulował po strzałach Radovicia, a w ostatniej minucie gola dla Legii strzelił Kucharczyk. Wcześniej Kuciaka pokonał Teixeira, ale ta bramka nie miała żadnego znaczenia. Leyenda sobre el tema Pepsi Arenie ograła drugi raz z rzędu Rapid i już po czterech kolejkach fazy grupowej wspólnie z PSV zapewniła sobie prawo gry w kolejnej rundzie.

banner