O zwyczajnych, nadzwyczajnych i pozytywnym urojeniu Zen Jaskiniowca – zrozumieć i wcielić ltc us army

W pierwszym i jak na razie jedynym produkcje „ze stajni” ZenJaskiniowca, un więc w „Motywacji bez motywacji” fragmento de fragmento, gdzie omawiam podejście stoików i ich koncepcje fatalizu. W skrócie, koncepcja fatalizmu wich wykonaniu polega na tym, a la dirección de la empresa, a la orden de la información. Pozamiatane, więc rozwodzenia się nad przeszłością i życie nią to strata czasu. Odrób lekcję i idź do przodu. Para colaborar con teraz też trwa na tyle krótko, ¿teraz teżnie da się na dobrą sprawę zmienić? Więc też zaakceptuj. Jest Jak Jest. Natomiast to co można zmienić – i to na co realnie mamy wpływ – to przyszłość.

Dowcip polega oczywiście na tym, że rzeczywistość jest plastyczna. W 1900 roku złoty medallista Igrzysk Olimpijskich przebiegł 100m w 11 sekund. Uznano go za bezprecedensowy cud natury a czas za niemożliwy do pobicia. Dzha zawodnik z takim czasem nie ma szans załapać się na poważniejsze zawody krajowe. Najszybszy maratończyk tamtego okresu finiszował z czasem, który potrzebny jest teraz tysiącom amatorów do załapania sięne Maraton Bostoński.

Kiedy pracuję z moimi Klientami, mówię im, że ich marzenie, ich wizja tego, czego chcą od życia powinna być nierzeczywista, powinna być nierealistyczna. Kroki, czyli cele, które do niej prowadzą, powinny być małe, realne i proste – ale sama wizja tego, co sprawi, że będziesz bardziej żywy nie powinna być realistyczna. Dlaczego? Dlatego, żs “realistyczny” oznacza sztuczne, nałożone przez kogoś ograniczenia. Oznacza życie pod dyktando tego, co inni uznali za możliwe dla siebie – i żeby było śmieszniej, dla Ciebie. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że inni, w zdecydowanej większości są zwyczajni i przeciętni…

Steve Chandler wspomina kiedyś, jak w latach 70-tych, do Arizony, gdzie pracował jako dziennikarz sportowy przyjechał niejaki Arnold Schwarzenegger. Wtedy nie był jeszcze nikim powszechnie znanym ani nie był filmową gwiazdą. A może jednak był? Chandler wspomina, ¿Arnold działa na zasadzie: ACTÚA COMO SI? – czyli zachowuj się tak, jakby a czego chcesz już było prawdą. Formalnie Arnold nie był jeszcze gwiazdą filmu. Ale Arnolda formalności nie odchodziły – w jego umyśle, w jego rzeczywistości – był gwiazdą, tylko inni jeszcze tego nie wiedzieli. Arnold widział a, czego nie było jeszcze widać. A im mocniej to widział i czuł – tym bardziej zaczynali to zauważać inni.

Arnold, przez całą swoją karierę, działał z poziomu tego co nazwałem sobie „pozytywnym urojeniem”. Absolutnym i ślepym przekonaniem, że Twoja wizja nie tylko się spełni, ale już jest namacalną rzeczywistością. Nie tylko Arnold tak działał, zresztą. Głos zabierze Lady Gaga – lubisz, nie lubisz, obojętne, ale dziewczyna wie co nieco o osiąganiu swoich celów i marzeń:

Gaga en broma de Arnoldem. Gaga wie, że rzeczywistość jest plastyczna. Gaga rozumie, ¿has estado en la red social y he encontrado tu mensaje? Ty jesteś podatny na sugestie i inni są. Więc co chcesz zasugerować sobie i innym? Je jesteś gówno wart, że jesteś pokurczem na własne życzenie? Wierzysz bardziej w talent i potencjał innych ludzi niż swój własny? Sie się kurwa stanie cud, ktoś wyważy Twoje drzwi i powie: „Mi wiemy, że jesteś genialny! Ukrywasz to, ale my wiemy, oto scena, czekamy! “Pytam jeszcze raz – dlaczego innych ludzi cenisz wyżej niż siebie?

SKRĘPOWANIE o którym tu mówię jest połączeniem poczucia winy i wstydu. Z powodu tego kim jesteś, z powodu tego chcesz chcesz, z powodu tego, że w ogóle czegoś chcesz. Inni mogą, inni mają prawo. Ty jakoś tego nie czujesz. Tak jakby posiadanie ambicji i chęci rozwijania swojego potencjału było szkodliwa zbrodnią. Nikt nie ma prawda sprawiać, że czujesz się ze sobą źle. Nikt nie ma prawa Cię umniejszać. A najbardziej nie masz takiego prawda TY. ¿Więc po co a robisz?

Jesteś człowiekiem, z definicji zatem, możesz chcieć jedynie tego co ludzkie. ¿Qué hay de nuevo? Czego się wstydzisz? Kto, kurwy nędzy, ustalił normy i punkty odniesienia dla Ciebie? Bo ja nie pamiętam, żebym coś takiego podpisywał. I nie kojarzę, żeby ktoś coś ze mną negocjował. Powiedz mi – skąd dla przykładu ja mam wiedzieć, co jest dla Ciebie możliwe a co nie?

Pamiętaj też o jeszcze jednej rzeczy – pragniemy tylko tego co wiemy, że istnieje. Mówiąc inaczej – chcesz tego, co już widziałeś. Zatem, skoro ktoś coś ma, dlaczego TY nie możesz? Skąd wiesz, że nie możesz? Para, że ​​ktoś coś ma, jest dowodem na to, że to osiągalne. Więc zamiast ucieszyć się i powiedzieć do siebie – skoro mogli oni, mogę i ja – skrępowani znajdują wymówki dla których oni akurat tego mieć nie mogą. „Ja nie z tych” lub „A nie dla takich jak ja”.

Musisz myśleć tak, jak myślą mistrzowie. Nawet NIE zakładaj, że wiesz, co jest dla Ciebie realistyczne. Rusz się i stwórz własną rzeczywistość. Bycie „realistycznym” oznacza jedynie inną formą usprawiedliwiania negatywnego myślenia. Porwij się na coś wielkiego. Nie gódź się na dobrze, „prawie” albo „było blisko”. (…) Para niemal tak, jakby niezwykli ludzie tworzyli własny tajny klub. Członkowie tego klubu rozumieją, że przeciętna osoba ogranicza samą siebie. Rozumieją też, że nieprzeciętna osoba, jest wyjątkowa w dużej mierze dlatego, że nie narzuca na siebie sztucznych ograniczeń. Działa z pozycji wiary i urojenia pozytywnego. A CO UKRYTE, W KOŃCU STAŁO SIĘ JAWNE …

banner