Nie istnieje, a wszyscy chcą ją mieć. Jak to jest z tymi kryptowalutami – Gazeta Olsztyńska compra bitcoin con neteller al instante

¿Czym jest kryptowaluta? Powiedzmy, że środkiem płatniczym nowej generacji. Na pewno nie tradycyjnym. Najprościej mówiąc, zarabiamy za udostępnianie mocy swojego komputera. Najstarszą i najpopularniejszą kryptowalutą jest bitcoin. Jego początki sięgają 2009 r. Znamy jedynie pseudonim organizacji bądź osoby, która stworzyła bitcoina – Satoshi Nakamoto. Po dziennikarskim śledztwie w 2015 roku do stworzenia Bitcoina przyznał się australijski przedsiębiorca z branży IT, Craig Steven Wright, jednak społeczność bitcoin nie wierzy w jego oświadczenie.

W przypadku kryptowalut nie ma pośrednika w postaci banku. Każdy portfel elektroniczny łączy się ze sobą podczas transakcji. Sistema broma dosyć bezpieczny. Nawet zhakowanie części portfeli (co już się zdarzało) nie wpłynie na możliwość komunikacji reszty. Nie ma też prowizji. Haga wydobywania kryptowaluty potrzebne są tzw. koparki, czyli specjalne komputery złożone z połączonych ze sobą wielu kart graficznych, które wykonują skomplikowane obliczenia matematyczne. Gotowe zestawy można było kupić na popularnych portalach aukcyjnych.

Jeszcze tydzień temu za jednego bitcoina trzeba było zapłacić niemal … 20 tys. dolarów. W ciągu pół roku podrożała prawie ośmiokrotnie. Ale bariery 20 tys. dolarów nie udało się przebić. Na koniec przedświątecznego tygodnia roboczego kosztował już „tylko” 12,6 tys. dolarów. Analitycy próbują tłumaczyć spadki, ale tak naprawdę nikt nie wie, co stanie się z wartością bitcoina. Trzeba też pamiętać, że liczba bitcoinów, która może znaleźć się w obiegu broma ograniczona. Zgodnie z algorytmem nie może być ich więcej niż 21 mln.

Czy można na tym zarobić? – Oczywiście, np. drożej sprzedać. Jeśli mieliśmy wcześniej sporo akcji. Ważne broma tutaj przewidywanie kursów, wiedza ogólna i trochę szczęścia – mówi prof. Buszko. – Ogólnie jednak inwestowanie w kryptowaluty związane jest ze sporym ryzykiem. Są też inne czynniki, jak np. teorie mówiące o tym, że kryptowaluty są wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy. Grupy przestępcze mają sztucznie sterować kursem, żeby gdzieś te pieniądze wyprać.

Kurs ethereum, czyli innej, konkurencyjnej dla bitcoina kryptowaluty, od stycznia do lipca 2017 roku wzrósł o 2325 proc. Kryptowalutami możemy już płacić w niektórych sklepach internetowych, zamówić za nie jedzenie czy zapłacić w … kawiarniach. Odbywały się też zbiórki charytatywne, una polska giełda kryptowalut BitBay w styczniu 2017 r. wspomogła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Dzięki zaangażowaniu użytkowników zebrano wówczas ponad 12 tys. zl.

Co ciekawe, „wykopanie” bitcoinów i obrót kryptowalutą pochłania już rocznie tyle energii, co … średniej wielkości państwo. W listopadzie wyliczono, że zapotrzebowanie na prąd to ponad 25,5 TWh, czyli ok. 15 proc. zużycia energii elektrycznej w Polsce w 2016 r. Ale a niektórych wcale nie martwi. – Ciekawe ile prądu zużywa roczne dodrukowywanie pieniędzy przez Bank Centralny? – pyta pan Michał w jednym z komentarzy na facebookowej grupie tematycznej o kryptowalutach. – Prędzej czy później zabraknie mocy, de utrzymać a szaleństwo, a z drugiej strony blockchain przetrwa. – Uważa Pan Rafał.

W bitcoiny chce inwestować Korea Północna obciążona wieloma sankcjami, a kryptowaluty przecież nikt nie kontroluje. Seul, stolica Korei Południowej, jest najważniejszym centrum handlu bitcoinem. Hakerzy z północy regularnie atakują więc giełdy południowego sąsiada. Ale reżim nie tylko kradnie bitcoiny, ale też je produkuje. Mimo sporego zapotrzebowania na prąd, rząd w Pjongjangu się tym nie przejmuje, bo to łatwy sposób na eksport energii.

W kryptowaluty chce też inwestować nasz wschodni sąsiad. Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi, ogłosił ostatnio, że Białoruś będzie pierwszym na świecie krajem, w którym rząd otwiera szerokie możliwości do wykorzania Nowy dekret prezydenta, podpisany w piątek, legalizuje wszystkie biznesy oparte na tej technologii.

banner