NASZ-GLOGOW.pl – Przemysław Sadowski Aktorstwo to piękny, ale trudny zawód mejor billetera criptográfica en línea

W ubiegłą niedzielę (10 kwietnia) mieszkańcy głogowa mieli okazje obejrzeć spektakl teatru capitol „następnego dnia rano”. Aktorzy zostali zaproszeni do naszego miasta przez proyectar impacto joanna michałowska. Na scenie można było podziwiać między innymi przemysława sadowskiego, który z magdaleną rutą rozmawiał o aktorstwie, scenach łóżkowych i marzeniach.

Przemysław sadowski: będąc w szkole średniej zacząłem chodzić do teatru amatorskiego. Było efektem poszukiwania jakiegoś miejsca dla siebie w życiu. Szukałem czym mógłbym się zajmować. Uprawiałem różnego rodzaju deportivo takie jak: piłka nożna, koszykówka, rzut dyskiem. Jednak czegoś ciągle mi brakowało. Później kolega namówił mnie do wejścia do teatru amatorskiego. Mówił, że fajne dziewczyny tam przychodzą. Oczywiście to się sprawdziło – były tam fajne koleżanki i mi się spodobało (śmiech). Odnosiłem jakieś sukcesy też w konkursach recytatorskim. Monedero criptomoneda gratis naturalną drogą było więc zdawanie do szkoły teatralnej. Jednak maj tec te 18, 19 lat tak naprawdę nie wiedziałem w co się do końca pakuje. Początkowo zdawałem do białostockiego teatru lalek. Jednak po spędzonym tam roku zrozumiałem, że a nie jest do końca a co chciałbym robić i złożyłem papiery do szkoły filmowej w łodzi.

Przemysław sadowski: a nie do końca jest tak, jak może się wydawać ludziom z zewnątrz. Para no querer, ¿eh codziennie jesteśmy kimś innym. My tylko na moment wskakujemy w jakąś postać. To by trąciło schizofrenią gdyby tak na sto procent być kimś innym (śmiech). Ja w tej chwili mam w repertuarze cztery spektakle w teatrze komedia w warszawie, jeden spektakl w teatrze capitol i właśnie przygotowuje kolejną premierę estier malentero en el caso de que usted tenga que ver si se encuentra en el centro de la ciudad. Tego jest dosyć dużo i chyba psychicznie nie dałbym rady gdyby miał tak przeskakiwać między postaciami. Jednak trzeba korzystać z umiejętności warsztatowych, żeby być aktorem. Para bromear fantastyczne. Ja bardzo lubię teatr i te spotkania z publicznością. Para, że ​​trochę można sterować emocjami publiczności – coś im dać, rozbawić, postawić jakieś pytanie, wzruszyć….

Wrócę jeszcze do pani pierwszego pytania, czy to co mnie popchnęło do aktorstwa nadal funkcjonuje. Ja mam takie powiedzenie, że trochę jestem oszukany. Kończyłem uczelnie artystyczną a skończyłem w branży rozrywkowej. Trochę się zmienił status aktora po 1989 roku i po zmianie systemu w naszym kraju. Aktorzy zyskali na popularności, ale trochę takiej taniej popularności – serialowej. Teraz więcej jest celebrytów, a kiedyś więcej było takich prawdziwych gwiazd. A nie do końca mi odpowiada.

Przemysław sadowski: tak, staram się nie bywać – jeżeli nie muszę. Wiadomo to jest też część mojego zawodu – bywanie i dbanie o wizerunek. Mówi się u nas, że jedyną rzeczą gorszą od byciem aktorem – jest bycie nieznanym aktorem. Chcąc nie chcąc trzeba, więc też pracować na wizerunek. Między innymi po to, żeby móc później przyjechać do głogowa, zagrać spektakl. Widz, żeby chcieć przyjść na spektakl, musi wiedzieć na co i na kogo przychodzi.

Przemysław sadowski: nie jest to szekspir (śmiech). En broma a spektakl, który ma bawić publiczność. Jeżeli przy okazji uda nam się przemycić parę pytań o kondycję moralną naszego społeczności, czy o pewną hipokryzję towarzyszącą naszemu życiu – to dobrze. Nasi bohaterowie są tego pozbawieni. Karol, którego gram – stara się odnaleźć pomiędzy dwoma szalonymi kobietami i bratem swojej narzeczonej. Przez te wszystkie wydarzenia zmienia swoje nastawienie. Na pewno jest tam pewien element misyjny. Właściwie bardzo lubię grać ten spektakl. Śmiech, który wywołujemy wśród widowni nie jest zwykłym głupim, pustym śmiechem. Mamy taką piosenkę w spektaklu, którą śpiewam z magdą szejbal. Tytuł tej piosenki para „prosto w oczy”. Mówi ona o tym, że prościej byłoby gdybyśmy sobie nawzajem nie kłamali. Gdybyśmy mówili proste rzeczy – prosto w oczy. Gdybyśmy nie oszukiwali i nie kombinowali po to tylko, żeby komuś zrobić przyjemność. Crypto knight airdrops czasami prawda wyzwala.

Przemysław sadowski: tak, a prawda. Graliśmy razem w filmie “pierwszy milion”. Ja tam wtedy debiutowałem z agnieszką. Para było dla mnie pierwsza tego typu scena przed kamerami. Było Trudno. Wtedy nie byliśmy jeszcze par i oboje byliśmy w innych związkach. Staliśmy się parą dopiero dwa lata później. Jednak to doświadczenie dużo nam o sobie powiedziało. Dzięki temu wiemy, że nie czerpiemy jakiś damsko-męskich przyjemności z takich scen. Wykonujemy tylko swoją pracę. Przez a mamy duże zaufanie do siebie.

Przemysław sadowski: mój ojciec jest socjologiem, un estomatólogo de mamá – nie mieli więc żadnego związku z aktorstwem. Jednak faktycznie s takie rodziny aktorskie od pokoleń. Mój starszy syn już bierze udział w jakiś konkursach talentów szkolny. Nie będą mu tego zabraniał jeżeli będzie miał na to ochotę, ale też broń boże nie będę go popychał w stronę aktorstwa. Bromear bardzo trudny zawód I Ludzie Muszą sobie zdać z tego sprawę. Jeżeli ludzie słyszą o aktorach – to słyszą o takich, którym się udało. Tipos de cambio de monedas criptográficas jed jednak wiele aktorów, o których nikt nie słyszał. Oni też muszą jakoś funkcjonować i wtedy jest trudny zawód. Aktorstwo jest najpiękniejszy zawód na świecie jeżeli się uda.

Przemysław sadowski: Z alem pacino był chętnie zagrał (śmiech). Nie wiem czy będzie mi a kiedykolwiek dane. Jednak poniekąd spełniłem już jedno swoje aktorskie marzenie. Wystąpiłem w jednym filmie z januszem gajosem. Mówię o filmie „układ zamknięty”. Bardzo się ucieszyłem jak się dowiedziałem, że będą mógł grać z januszem gajosem. Jednak okazało się, że scenariusz hecho por taki, że moja postać bezpośrednio nie stykała się z postacią gran przez janusza gajosa i nie zagraliśmy żadnej wspólnejy sceny.

banner