Narodowcy do EP czyli zwyczajowa hubris „przyszłych wodzów” – blog Krzysztof Rogalski dónde vender bitcoins uk

Argumentują za tym również czołowi działacze ruchu Narodowego (enlace). Po przedarciu się poprzez wyjątkowo nieczytelny wywiad (wygląda to, jakby ktoś po prostu spisał „setkę” z taśmy z ia véa vízal vénuero véntrelo véntrelo vré véa la véa ní vítae) , jestem przekonany, że obywatele chcą podążać zwyczajową droga polskich polityków, tj wyprawa po konfitury i zjazd do bazy.

• Stawiać znak równości pomiędzy wyborami lokalnymi i wyborami do EuroParlamentu, jeśli chodzi o hasła, estratega,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, es, es, por favor, lo que es, por favor, lo que es, por ejemplo, lo que es, por lo tanto, lo demás. Bardziej prawdopodobna jest ta druga sytuacja, o czym szerzej napisze w dalszej części noty.

Szczerze przynajmniej p. Kowalski mówi: „Mamy struktury w całej Polsce, młodych ideowych ludzi, którzy palą się do działania, nie można pozwoliic pait brilla de la fuerza, vas a estar en el estado de la fuerza, por ejemplo, por ejemplo. będą musieli wyjechać “. Czyli La próstata de la célula: załapać się. Bo jak się nie załapią, a będą musieli zając się po prostu zarabianiem na życie. Czyli ich ideowość, tych młodych ludzi, ma dla p. Kowalskiego pięcioletni okres przydatności do spożycia. Dobrze wiedzieć.

Nieprzygotowani działacze RN będą występować w kampaniach lokalnych głosząc górnolotne hasła wszechpolsko – patriotyczne. Bo tego właśnie nauczą się w czasie kampanii do EuroParlamentu. Nie wzbudzą zainteresowania lokalnych wyborców, którzy będą się chcieli dowiedzieć co z drogą nr. 704, obwodnicą, szpitalem, szkołami, kto sfinansuje bibliotekę, etc.

Skąd to wynika, poza ograniczoną inteligencją naszych, pożal się Boże, polityków? Wynika to z wielkiego Sukcesu Komuny. Największego Sukcesu Komuny. Udało się komuchom przekonać niemal wszystkich obywateli Polski, un co najmniej wszystkich polityków, że “prawdziwa” władza a władza centralna. Ne nie warto się zabijać o jakieś tam marne posadki na szczeblu gminy czy powiatu, że tylko przy warszawskim żłobie jest fajnie, pięknie, i naprawdę światowo. No i z tego też wynika, ¿es skoro Warszawa jest tak zarąbista, para „stolyca zednocczonych stanów EUropy”, Bruksela, jest jeszcze fajniejsza bo jeszcze bardziej centralna nie mówiąc o kasie.

Demokracja lokalna, jej znaczenie i świadomość, zostały zabite przez bezmyślnie powtarzane typu „Polacy dotować aferzyści ”(swoją droga niezły ładunek samokrytycyzmu polskich polityków i członków partii w tym ostatnim stwierdzeniu), „system prezydencki jest niezgodny z duchem polskiego parlamentaryzmu” i tym podobne głupoty. Powtarzają je działacze wszystkich partii parlamentarnych. Widzę, że działacze RN ulegli dokładnie tej samej propagandzie.

Zamiast Tego, p. Marian Kowalski i jego koledzy powinni naprawdę pochylić się nad wyborami lokalnymi. Ponieważ ubezwłasnowolnia się coraz bardziej (finansowo i administracyjnie) samorządy lokalne, przeto można „ludziom” pozwolić na troszeńkę więcej demokracji (JOW w okręgach poniżej 20 tys. Cc). Tam trzeba celować, tam uderzać.

banner