Moc walut i siła władzy Obserwator Finansowy ekonomia, debata, Polska, świat dónde cambiar bitcoin por usd

Praca El poder de las monedas y las monedas del poder ukazała się w listopadzie 2013 r. nakładem wydawnictwa Routledge. Jest ona poświęcona zarówno bieżącym procesom jak i prognozowanych kierunkom rozwoju wydarzeń w międzynarodowym systemie walutowego. Publikacja składa się z dwóch rozdziałów napisanych,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,. y el Sistema Financiero Global ”, jaka odbyła się w październiku 2012 r. w Bahrajnie i była zorganizowana przy współudziale Junta de Desarrollo Económico de Bahrein oraz londyńskiego ośrodka badawczego-naukowego, Instituto Internacional de Estudios Estratégicos.

Książka Wheatleya rzuca nowe światło na bilans kosztów i korzyści płynących z posiadania waluty międzynarodowej. Jak dotąd powoływano się przy takim rachunku na przykład brytyjskiego funta, a w szczególności uderzający w niego mechanizm opóźnień i wyprzedzenia (quintelina polzuuuuuuuuuuuuu) Edmund Pietrzak w pracy pt: Funt sterling we współczesnym międzynarodowym systemie walutowym.

Z kolei analiza ery dolara USA skupiała się dotychczas najczęściej na korzyściach jakie USA czerpią z tytułu posiadania hegemonii w międzynarodowym Systemie Walutowym. Wheatley, powołując się między innymi na wywód Michaela Pettis’a z Uniwersytetu Pekińskiego, zwraca uwagę na raczej mało naświetlony w literaturze naukowej szczegół. Od momentu rozpoczęcia nabywania przez władze ChRL obligacji amerykańskich w celu między innymi utrzymania niskiego kursu renminbi, EE.UU.

Wiek ten jest w dalszej części książki kontynuowany przez Roberta Zoellicka, byłego prezesa Banku Światowego. Zoellick twierdzi, że EE. UU. Sę największą ofiarą znaczącego przyrostu rezerw dewizowych na świecie (z czego znaczna część jest denominowana właśnie w dolarze) na świecie w ostwinn istatnich piuastastuuuęęęę na Zdaniem autorów książki, trudno zatem taki wybór – wynikający ze szczególnej roli dolara – nazwać przywilejem.

Wheatley nie koncentruje się wyłącznie na dolarze. Omawia także perspektywy innych walut. Czytelnik może znaleźć ciekawe akapity poświęcone temu jak Japonia zaprzepaściła swoją szansę na umiędzynarodowienie swojej waluty. Nie brakuje odniesień do funta brytyjskiego, franka szwajcarskiego, a także dwóch najnowszych graczy w międzynarodowym systemie walutowym, a mianowicie dolara australijskiego i dolara kanadyjskiego. Najwięcej jednak miejsca Whetley oraz autorzy pozostałych referatów poświęcają wizji dotyczącej przyszłości systemu. Ewolucja jego w kierunku multi-walutowości wydaje się być przesądzona.

Dyskusja na temat przyszłego kształtu Systemu Walutowego nie powinna się – w opinii uczestników opisywanego seminarium – sprowadzać do pytania kiedy renminbi przejmie pozycję dolara USA. Znaczenie waluty USA poddawane jest ciągłej ewolucji, na skutek której staje się ono nieprzewidywalne. Załamanie się systemu z Bretton Woods (który sankcjonował uprzywilejowaną rolę waluty amerykańskiej) powinno oznaczać cios dla dolara Estados Unidos. Williamson, który z kolei powołuje się na słowa Paul’a Volcker’a, zwraca uwagę – z czym trudno jest się nie zgodzić – żes popyt na dolara był często dużo wyższy po upadku systemu z bosque Bretton aniżeli przed jego upadkiem.

Sama wartość dolara mogła ulec erozji (zwłaszcza względem takich walut jak jen japoński czy frank szwajcarski), ale jego siła (mierzona zdolnością oddziaływania na poczynania innych krajów) pozostała nie tylko niezmieniona, a nawet może wzrosła. Tak jak powiązania walutowe między USA a Wielką Brytanią zmusiły tę ostatnią do zaniechania interwencji zbrojnej w Egipcie w 1956, tak teraz za sprawą dolara, Stany Zjednoczone wydone w ą ą Właśnie powiązania walutowe przyczyniły się do zwiększenia skuteczności sankcji gospodarczych narzuconych na Irán. W jaki sposób do tego doszło, tłumaczy bardzo precyzyjnie w swoim referacie John Williamsom. Reasumując, dolar USA jest i na pewno jeszcze bardzo długo będzie istotnym uczestnikiem systemu walutowego.

Na łamach Obserwatora Finansowego pisałem na temat wpływu rewolucji łupkowej na pozycję dolara Estados Unidos. Wheatley wydaje się prezentować mniej optymistyczny (z punktu widzenia USA) pogląd. Skłania się on w kierunku tych prognoz, które przewidują supremację państw OPEP. Inaczej nie wspominałby o możliwości odejścia od powiązania swoich Walut z dolarem EE. UU. przez głównych producentów tej organizacji (chodzi przede wszystkim o kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej GCC) na rzecz własnej walowowowowowowowowowowowowareowowowowowowowareowowowowareowowowowowowowowowowareowowareowowareowowareowowareowowoware Nie trzeba chyba szczególnie długo tłumaczyć, jak duża byłaby siła oddziaływania takiej waluty na pozostałe kraje, zwłaszcza te skazane na import ropy.

Trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek pozycję ekspercką na temat przyszłego kształtu międzynarodowego systemu walutowego bez wspomnienia Azji, a Chin w szczególności. Na szczególną uwagę zasługuje analiza między demokracją a walutą dzierżącą znaczącą rolę w rozliczeniach międzynarodowych. Jak dotąd wszystkie kraje posiadające waluty o znaczeniu międzynarodowym bazowały na rządach demokratycznych. Czy jesteśmy świadkami przełomu na skutek którego do głosu dochodzi waluta kraju autorytarnego?

Trudno mówić o znaczeniu waluty chińskiej w czasie przyszłym. Już teraz nie brakuje banków centralnych, które nabyły aktywa denominowane w renminbi. Chiny już odwołują się do zastosowania swojej waluty w celu realizacji założeń swojej polityki zagranicznej, a jak to czynią – opisuje w sposób bardzo precyzyjny Prof. Di Dongsheng z chińskiego uniwersyuuuu. Wartością dodaną części poświęconej Chinom jest niesprowadzanie całej analizy do czynników jedynie o charakterze ekonomicznym. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj wątek historyczny i porównanie dzisiejszych Chin do roli jaką odgrywały Niemcy na przełomie XIX i XX stulecia. Ponadto diskusje na temat Azji nie można tylko sprowadzać do renminbiego. Bardzo dużo mówi się o wzroście znaczenia Indii (bądź co bądź największego kraju demokratycznego na Świecie), prawie natomiast w ogóle nie pisze się możliwość wzrostu znaczenia rupii indyjskiej. Publikacja Wheatley’a wydaje się dobrze uzupełniać tę lukę.

Na szczególną uwagę zasługuję wspomniany już referat Roberta Zoellick’a. Hágase una broma en la dirección de John Pod Maynarda Keynes. Zdaniem Zoellick’a dzisiejszy międzynarodowy system walutowy nadal zmaga się z problemami, z którymi zmagał się system z Bretton Woods. Były prezes Banku Światowego stawia dość oryginalne (a wręcz prowokujące) tezy dotyczące m.in. relacji między wzrostem Chin a beztroską polityką gospodarczą prowadzoną przez kraje najwyżej rozwinięte. Za sprawą tego jednego referatu warto zapoznać się z publikacją Wheatley’a.

banner