Marko Vandoorne nie jest wystarczająco szybki – Serwis F1 litecoin android

A tuż obok kłopot z załapaniem się do stawki mają Vandoorne, Ocon a nawet Russell nie mówiąc o biednym RK, który nijak do polityki Red Bull się nie nadaje. Bien, Kvyata wywalili niepotrzebnie, al igual que, vg. T., V. z jednej strony oraz bardzo dosadne komentarze Hornera nie wróżą mu startu w 2019.

Schumachera nie zatrudnią, podejrzewam, że już dawno jest po słowie z Ferrari. Po kiego diabła zwalniali Sainza? Przeciętniak, ale uzupełniłby skład TR albo nie znalazłby zatrudnienia w innym teamie. Przyparty do muru musiałby zaakceptować ponowne starty dla eksperymentalnej ekipy Red Bull. Jak silne w ręku ma atuty Alonso, że McLaren zatrudnił jego rodaka? Bo chyba nikt nie wątpi, że protekcja Fernando miała miejsce, zwłaszcza, że ​​kandydatem był również Ocon! A porównywać Francuza z Hiszpanem (Sainz) para jednak nietakt …

Ocon ma problemy z objechaniem Pereza, więc jakim cudem może być lepszy od Bottasa? A Perez też lepszy od Bottasa? Hulkenberg (ta sama półka co Perez) też lepszy od Bottasa? W kozi róg się można tak zapędzić. Zgadzam się, ¿Massa był słabszy ewidentnie od Bottasa i byłby objechany też przez Ocona, bo zwyczajnie Massa pod koniec kariery był już słaby. Miał jakieś podrygi i w Ferrari i w Williamsie – ale tylko podrygi. Alonso zniszczył Massę albo po prostu pokazał, jakim średniakiem Massa zawsze był (tak samo jak i Raikkonen).

Wrcając do Ocona – to młody, bardzo szybki chłopak. Ale obecnie co najwyżej ta sama półka co Bottas. Bottas jest solidny, szybki – nie jest to poziom Hamiltona ale jest niezły. Doskonale sprawdza sie w obecnej roli "Woziwody". Nudne to i uwłaczające godności takiej ekipy jak Merc, że nie chcą mieć lepszego kierowcy w stawce i zadowala ich Bottas – ale tak już jest w tym biznesie (nie sporcie – biznesie; p). Ocon oczywiście mógłby szybkością dorównać Bottasowi ale nie wiadomo czy byłby równie posłuszny – zapewne nie. W Force India miał sporo "perturbacji" z Perezem i to rzuca cień – Mercedes nie chciałby powtórki z wojenki Lewis-Nico. Dlatego Toto nie chciał nigdy Alonso, nie chce też póki co Ocona. Nie chcą ryzykować – niech 2 razy w trakcie sezonu Ocon zamarzy i wyprzedeniu Lewisa i 2 razy się nie uda, klęska gotowa. Stąd na razie Merc przedłużył umowę z Bottasem a Ocona "Przekisi". Lewis moze odejść z F1 już niedługo, Ocon może się rozwinąć za rok-dwa i być lepszą opcją od Bottasa – i wtedy go wezmą. Logiczne posunięcie, choć ryzykowne – bo jak Ocon posiedzi rok jako "Trzeci Kierowca" a straci ten rok, un formy tak łatwo się nie odbudowuje …

Nie zmienia to faktu, że faktycznie Max to świetny kierowca i materiał na MŚ. I na pewno napsułby krwi Hamiltonowi, oczywiste – ale w obecnej formie Lewis jest niezniszczalny, jest w swoim tzw. prime, przestał popełniać błędy, nie rozbija się, nie zderza, wyciska prawie zawsze 100% z bolidu. Szybki i solidny Bottas "od święta" potrafi znaleźć się przed Lewisem, głównie jak ten popełni mały błąd (jak w qual w Rosji). Max musi się jeszcze trochę podszlifować por osiągnąć ten sam poziom błędy pod presją popełniał młody Lewis w 2007 i 2008 roku). Obecnie Max ma łatwiej, bo jeździ bez presji – może się rozbić i 5 razy i nic się nie stanie. Walka o tytuł kolo w koło co wyścig a inna bajka.

Amen 🙂 Ticktum faktycznie to nieprzeciętny idiota, yo jego dokonania na torze i wypowiedzi poza nim świadczą, ze ma coś nie tak z bańką … Sainza … No ale lepiej ponarzekać jaki a slaby jest Vandoorne – tylko, że Belg musi się mierzyć z Alonso a nie jakimś Gasly’m czy Sainzem. Jestem wiecej niż pewien, ze Vandoorne spokojnie objechałby i Kvyata i Hartley’a a pewnie i Gasly mógłby mieć problemy. Belg trafił na wyjątkowo słaby bolid i wyjątkowo mocnego, póki co niepokonanego w F1 partnera zespołowego. Jedynie Lewis był w stanie zremisować z Alonso, ale też "mierzyli" się tylko rok i tołł wyjątkowo nieudany rok Fernando … Mozna wiele złego zarzucić Fernando, ale akurat nikt nie może podważyć, że jest wowjątkowo skuteczny w niszczeniu zespołowowy rywai?

A co do Vergne’a – Toro Rosso ir chciało, cerveza en nie chciał do STR wracać. I słusznie – nic by z tą ekipą nie osiągnął, w wieku jest takim, ze i tak w F1 już kariery nie zrobi. Miał swoją szansę na dużą karierę w F1 przed 2015 rokiem, ale RBR wybrał Kvyata a nie szybszego Francuza – no i wyszło jak wyszło. Teraz Jean-Eric jest mistrzem FE, ma fajną karierę poza F1, po co miałby psuć? Lepiej być mistrzem FE niż poniżanym psem u Helmuta bez szans na coś więcej … Słuszna decyzja Vergne’a.

banner