Łamanie parzystości litecoin blockchain info

Hipoteza, że ​​symetria parzystości jest łamana w oddziaływaniach słabych została sformułowana latem 1956 przez Tsung Dao Lee i Chen Ning Yanga, ktazzy podali you you, w jakich procesach ten eekt mógłby być objawiać. W grudniu tegoż roku, Chien Shiung Wu, z Uniwersytetu w Columbii, przeprowadzała jeden z zaproponowanych pomiarów – rozpadu b + jąder kobaltu 60Co. Za odkrycie, że powstające w rozpadzie pozytony są emitowane niesymetrycznie, w zależności od orientacji jąder kobaltu, tipo de artículo, texto no incluido.

Jeszcze przed ogłoszeniem przez C.S.Wu wyników, w pierwszy weekend 1957 roku, Leon Lederman * przeprowadził prosty i niezwykle wymowny eksperyment. Łamanie symetrii zostało pokazane dla rozpadu mionów. Doświadczenie miało na celu sprawdzenie, czy w wyniku rozpadu pionów na miony najpierw, a następnie mionów el

Piątek, 4 stycznia, godzina dwunasta w południe. Zgodnie z utartą tradycją w piątki jadaliśmy lunch w chińskiej restauracji. Przedostatnim daniem tego piątkowego lunchu był wielki karp duszony w sosie z czarnej fasoli z szalotkami i porami. Gdy go spożywaliśmy, Lee wciąż powtarzał, że – jak głosiła fama – efekt obserwowany przez Wu okazał się wielki, ponad dziesięciokrotnie większy od spodziewanego. Były a nieoficjalne, wstępne dane, ale (TD podał mi głowę ryby, wiedząc, że bardzo ją lubię) ś ś ś ś ś ś ś ś mnie, bo nagle zaczął mi kiełkować w głowie pewien pomysł.

O szóstej po południu podążałem już na północ, na kolację w Dobbs Ferry a stamtąd miałem jechać en spokojny dyżur z moim doktorantem w pobliskim Laboratorium Nevis w Irving nad rzeką Hudson. [..] Duży Ruch, jaki panuje w piątkowe wieczory na autostradzie Tartacznej Strugi, zazwyczaj nie pozwala się nacieszyć pięknym widokiem lesistych wzgórz otaczających Droge ciągnącą się wzdłuż rzeki Hudson. Para gdzieś tu zaświtało mi, jakie możliwości otwiera przed nami "duży efekt" […]

A teraz najważniejsza myśl kierowcy, który pewnego styczniowego piątku zmierzał na północ recuento de los precios de las partes de los vehículos. "pionŽmion" parzystość jest złamana. […] Zanim zjechałem z autostrady w Yonkers ogarnęło mnie podniecenie. Właściwie nie wątpiłem już, że jeśli paronystość jest silnie złamana, to powinniśmy otrzymać spolaryzowane miony despachado de la embarcación de la embarcación de la gorra de la embarcación de la embarcación de la embarcación de la gorra de la embarcación de la embarcación de la embarcación de la embarcación.

Gdy znalazłem się w domu, gdzie zjadłem szybko kolację i trochę pobaraszkowałem z dziećmi, zatelefonował Richard Garwin, fizyk pracujący dla IBM- "Słuchaj, Dick, mam świetny pomysł, jak w prosty sposób sprawdzić łamanie parzystości – Może byś wpadł do laboratorium i trochę nam pomógł?". Garwin mieszkał w pobliżu, w Scarsdale. O ósmej wieczorem rozmontowywaliśmy już aparaturę pewnego bardzo skonfundowanego i zaniepokojonego doktoranta. […] O północy wszystko było gotowe. Pracowaliśmy z wielkim pośpiechem, bo akcelerator jest zawsze wyłączany w soboty o ósmej rano w celu przeprowadzenie napraw i przeglądów.

O pierwszej w nocy liczniki rejestrowały już dane […] Po paru godzinach zbierania danych uwidoczniła się już wyraźna różnica między iością elektronów wyemitowanych w połoendaeniailla vena de pescar por la mano Dane były prowizoryczne i wprawiały nas w nastrój podnieconego na poły optymizmem, na poły sceptycyzmem. Gdy o ósmej rano przejrzeliśmy uzyskane wyniki stwierdziliśmy, że sceptycyzm miał swe uzasadnienie. Teraz dane były znacznie mniej przekonywujące, niesprzeczne z hipotezą, że dopuszczalne ss wszystkie kierunki emisji; wskazywały na zachowanie lustrzanej symetrii.

Błagaliśmy operatorów, żeby dali nam jeszcze parę godzin, ale bez skutku. Harmonograma – rzecz święta. Przygnębieni zeszliśmy do hali akceleratora, gdzie znajdowała się aparatura. Tu stanęliśmy oko w oko z apokalipsą; akrylowy cylinder, na który nawinęliśmy przewód, stopił się i powykrzywiał na skutek wydzielonego przez prąd ciepła. W wyniku tego wypadł blok grafitowy. A zatem miony nie docierały do ​​pola magnetycznego, które dla niech przygotowaliśmy. Poobwiniawszy się trochę nawzajem (i tak wiadomo, że zawsze winien jest student), nabraliśmy otuchy. Może jednak nasze pierwsze wrażenie było słuszne.

Zaplanowaliśmy, co musimy zrobić podczas weekendu. […] Wszyscy trzej poszliśmy do swych domów, żeby się trochę przespać. Spotkaliśmy się znów o drugiej po południu. Ciężko pracowaliśmy przez cały weekend, każdy nad przydzielonym mu zadaniem. […] Praca powoli posuwała się do przodu. W poniedziałek rano wieści o naszych gorączkowych działaniach dotarły do ​​załogi operatorów akceleratora i niektórych naszych kolegów. Konserwatorzy wykryli poważne usterki w maszynie – nici z poniedziałku. Wiązka mogła być uruchomiona najwcześniej we wtorek o ósmej rano. No cóż, więcej czasu na ostatnie przygotowania, dopieszczanie szczegółów i sprawdzanie […]

O szóstej wieczorem w poniedziałek, przed zapowiedzianym terminem, maszyna zaczęła dawać znaki życia. Przyspieszyliśmy przygotowania, sprawdziliśmy wszystkie urządzenia i układy. Zauważyłem, że nasza tarcza, ustawiona na dziesięciocentymetrowej podstawce, sprawiała wrażenie ustawione trochę za nisko. Zmierzyłem, co trzeba, i okazało się, że rzeczywiście powinna być wyżej. Rozejrzałem się wokół w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby podnieść ją o dwa, trzy centymetry. Dojrzałem leżącą w kącie puszkę po kawie, w której tkwiły drewniane śruby. Wyrzuciłem więc podstawkę, a blok ustawiłam na puszcze. Doskonale! (Smithsonian Institute chciał później pożyczyć od nas tę puszkę, żebeb powtórzyć eksperyment, ale nie mogliśmy jej znaleźć). […]

Kwadrans po godzinie 19 wiązka osiągnęła już standardowe natężenie, tarcza wytwarzająca piony została zdalnie ustawiona w odpowiednim miejscu. Natychmiast przeliczniki zaczęły rejestrować nadchodzące cząstki. Obserwowałem ten rząd przeliczników, który miał podawać liczbę elektronów emitowanych w rozmaitych odstępach czasu po zatrzymaniu mionów. Liczby były wciąż bardzo małe: 6,13, 8 ….

Garwin przyjechał około wpół do dziesiątej. Postanowiłem przespać się trochę i zastąpić go od szóstej rano następnego dnia. Bardzo powoli jechałem do domu. Byłem na nogach od ponad dwudziestu godzin i ze zmęczenia nawet nie czułem już głodu. Zdawało mi sę, ¿el teléfono zadzwonił, ledwie zdążyłem przyłożyć głowę do poduszki. Zegar wskazywał trzecią w nocy. Para był Garwin: "Lepiej przyjeżdżaj, udało się!" Oh Godzinie 3.25 zaparkowałem przed laboratorium i popędziłem do środka. Garwin wkleił wydruki z przeliczników do księgi laboratoryjnej. Liczby obezwładniały swą jednoznacznością. Ponad dwa razy więcej elektronów było emitowanych w położeniu 0 ° niż w położeniu 180 °. Przyroda odróżniała spin prawoskrętny od lewoskrętnego. […]

Trudno wyrazić, jak bardzo zaskakujące były nasze wyniki dla fizyków. Rzuciliśmy wyzwanie, czy raczej ostatecznie podważyliśmy powszechnie wyznawane przekonanie, że przyroda wykazuje lustrzaną symetrię. W późniejszych latach obalono także i inne rodzaje symetrii. Ale ten pierwszy eksperyment stanowił wstrząs dla wielu teoretyków, w tym także dla Wolfganga Pauliego, który powiedział a słynne zdanie: " Nie mogę uwierzyć, por Bóg był słabym mańkutem".

banner