Jestem sugarcrafterem. Nie mylić z cukiernikiem Mistrz Branży – interaktywny portal dla piekarzy, cukierników, lodziarzy. litecoin intercambio atómico bitcoin

– Styl angielski to przede wszystkim świetna zabawa – ale również możliwość wykazania swojej twórczości i talentu – pisała z młodzieńczym zapałem, nie mając jeszcze 30 lat. Wciż zachęca do próbowania sił w sugarcraftingu (również na łamach MB) i liczy, ¿está guardado? Liczy też, że ludzie nauczą się rozróżniać profesję sugarcraftera od cukiernika…

Ania Daraż: Fajnie było dzielić się tym, co wiem. Sama się uczyłam, a to, czego się dowiedziałam, to testowałam, potem opisywałam to na blogu. Kiedy kilkumiesięczny Szymonek spał, ja w tym czasie pisałam np. o tym, że klej można zrobić samemu, że wcale nie trzeba go kupować, lub tłumaczyłam podstawowe pojęcia stylu angielskiego krążące po Internecie. Sugarcrafting po prostu wciąga.

AD: Nic z tych rzeczy. W Wielkiej Brytanii spędziłam trzy lata, mając pod nosem najlepszych sugarcrafterów na świecie, ale wówczas nie myślałam, że ta form ekspresji stanie się moją własnąą. Wyjechałam tam krótko po studiach wspólnie z moim świeżo poślubionym mężem, nie bardzo wiedząc, co chcę w życiu robić. Para aprobar diez czas, kiedy moja niepokorna dusza wciąż szukała własnej drogi.

AD: Plastyka a nie była moja jedyna pasja, kiedy chciałam iść na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, wszyscy dookoła skutecznie mi to odradzali. Drugą pasją była anatomia. Studiując turystykę i rekreację, na 3. roku miałam specjalizację zdrowotną. Obroniłam pracę pt .: „Urazy układu narządu ruchu w turystyce” i wtedy nawet myślałam o AWF. W końcu w moim życiu się poodwracało, zdrowy rozsądek kazał mi zarabiać na życie, więc trafiłam do Wielkiej Brytanii. Pracowałam w restauracjach. Cukiernictwo w ogóle mnie nie interesowało, na torty w stylu angielskim, jak większość laików, patrzyłam z niedowierzeniem i podziwem, żes hasta wszystko jest do zjedzenia. Najlepsze, że niedaleko mojego miejsca zamieszkania tworzył (i nadal tworzy) słynny Sugarcrafter David Cakes MacCarfrae – o czym wtedy nie wiedziałam.

Wróciłam do Polski, kiedy dowiedziałam się, że będę miała dziecko. Znowu znalazłam się w punkcie wyjścia – co robić? Moja siostra w tym czasie już realizowała się jako trener rozwoju osobistego, un ja ciągle szukałam. Sugarcrafting odkryłam niespodziewanie, un może on po prostu we mnie był, tylko potrzebował czasu i bodźca, żeby się uaktywnił.

AD: Dla mnie nie, bo postanowiłam od razu zrobić figurkę z masy cukrowej, ale nie kotka, tylko cioci. Ciocia siedziała wyluzowana na leżaku, w okularach, scząc drinka przez rurkę. Szybko się okazało, że to nie było łatwe zadanie dla osoby, która nigdy wcześniej nie zajmowała się pracą w cukrze. Masa cukrowa a nie modelina czy plastelina, którą po prostu formujesz. Masa cukrowa nie zawsze się słucha. Mocno się wtedy poirytowałam, żsí que no haré ningún trabajo? Zaczęłam szukać informacji w Internecie. Para było pierwsze pół roku moich nieprzespanych nocy. Przeszukałam cały możliwy Internet anglojęzyczny, poznałam świetnych ludzi, tak samo zajawionych na sugarcrafting jak ja, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt. Z tej perspektywy uważam, że zdobyłam wtedy najcenniejszą wiedzę, którą zapisałam na blogu.

AD: Bo jest prawdziwym mistrzem. Para hacer bromas, tengo algo que ver con 30 lat robi torty, w tym dwukrotnie tworzył torty weselne dla rodziny królewskiej. Jest mistrzem w staroangielskiej sztuce pipingu – czyli dekorowania lukrem przy użyciu tylek. Pojechałam do niego w 2011 r. i zapłaciłam bagatela tysiąc funtów za 8 godzin indywidualnego szkolenia!

AD: Niezłe Ciacho a biznes rodzinny. Moja mama zajmuje si przygotowaniem i wypiekiem ciast, dlatego te torty tak pysznie smakują! Ja jestem od dekorowania. W poniedziałki zazwyczaj prowadzę szkolenia. Nos analizamos el análisis y el análisis de la información y el rendimiento de la empresa, ¿a qué se debe? W tym czasie moja mama sobie szponci, czyli już coś przygotowuje. Natomiast w piątek od samego rana jestem na wysokich obrotach. W tym dniu lubię być sama, w tym dniu nikt do mnie nie dzwoni, nie odpisuję też na maile. Wtedy koncentruję się tylko na tym, żeby wykonać swoją pracę jak najlepiej. Dekorowaniem tortów zajmuję się na ostatnią chwilę, bo wszystkiego nie da się zrobić wcześniej. Elementy dekoracyjne mam przygotowane, torty upieczone, a ja muszę zrobić wielki finał.

AD: Nie wiem, czy trudność, ale na pewno dużym wyzwaniem jest umiejętność przestawienia się na diametralnie różne zamówienia klientów. 97% projektów się nie powtarza. Cztery lata temu, kiedy dopiero się uczyłam, wiele figurek z masy cukrowej lądowało w koszu. Nie jesteś w stanie bezbłędnie przygotować czegoś, co robisz pierwszy raz. Zanim zrobiłam żółłwia, a straciłam ze 3 takie sztuki. Dzisiaj robię go bezbłędnie, ale od 4 lat nikt nie zamówił takiego projektu (śmiech). Za a trzeba zrobić jaszczurkę, glonojada i inne zwierzaki. Trudno mieć wprawę w tworzeniu wszystkiego, co żyje na świecie, a zaledwie mały procent zamówień. Oczywiście często powtarzają się motywy w tortach dla dzieci, które chcą mieć swoich ulubionych bohaterów. Zig-Zaga, Nemo czy Hello Kitty robię z zamkniętymi oczami. Dzięki popytowi na takie torty każde kolejne zamówienie robi się szybciej, łatwiej.

Ludzie, którzy przychodzą, s zewsząd i mają różne pasje, które przejawiają się w zamówieniach na tort. Musisz analizować nie tylko, jak to jest zrobione, ale też dobrze rozróżniać kolory, odcienie. Tak sobie myślę, że gdyby nie Internet, a sugarcrafting by się tak nie rozwinął. Sugarcrafter to artysta, który musi odwzorować bezbłędnie rzeczywistość i musi być ekspertem w każdej dziedzinie. Jak czegoś nie wiem, a szukam w Googlach.

banner