Inwestowanie w bitcoiny. Czy takie ryzyko w ogóle może się opłacić TIM SA generador de bitcoins herramienta 2018

O bitcoinie w ostatnich trzech miesiącach było głośno dwukrotnie. Po raz pierwszy, gdy kurs wirtualnej waluty przekroczył 1.000 dol., I po raz drugi – gdy upadła największa platforma transakcyjna obsługująca bitcoiny, Mt.Gox. W kolejnym odcinku cyklu “Cały ten rynek …” poruszymy zagadnienie wirtualnej waluty, która powstała co prawda w 2009 r., Ale dopiero niedawno zaczęła wiezierać się do masowej świa y su valor en un objeto.

Osoby, które są zainteresowane handlem bitcoinami, powinny pamiętać przede wszystkim o tym, że – choć zwyczajowo mówi się o „wirtualnej walucie” – bitcoin walutą nie jest. Z bardzo prostego powodu. Mianowicie, za każdą walutą na świecie stoi bank centralny, który odpowiada za jej emisję, a potem prowadzenie polityki pieniężnej. Tak np. Dla złotego bromea a Narodowy Bank Polski, una dla dolara – Fed. Bankiem dla bitcoina swszyscy użytkownicy, którzy przynajmniej teoretycznie sami mają decydować o jego ilości na rynku.

Wirtualną walutę można pozyskać na dwa sposoby. Można ją albo kupić za całkiem realne pieniądze, albo „wykopać”. Zacznijmy od tej pierwszej możliwości. W Polsce funkcjonuje już kilka internetowych platform, na których można kupować bitcoiny (np. Sklepzbitcoinami.pl). Po uprzednim zarejestrowaniu i stworzeniu wirtualnego portfela można kupić wirtualną walutę. Według ostatniej wyceny 1 bitcoin kosztuje 2.094,00 zł. Potem przy użyciu wirtualnego Portfela Można płacić za towary.

Bardziej skomplikowane jest tzw. wykopywanie bitcoinów. Najprościej mówiąc, chodzi o samodzielne generowanie waluty, za co odpowiada system komputerowy, rozszyfrowujący coraz nowsze zadania matematyczne. Podobno pula wszystkich monet, które mają zostać wykopane, a 21 millones de do 2033 r. Conéctese con kopaniu wirtualnych monet można przeczytać w serwisach temu poświęconych (np. Bitcoin.pl).

Bitcoiny można by nawet traktować jako swoistą ciekawostkę, gdyby nie fakt, że coraz więcej osób kusi potencjał szybkich i wysokich zysków. Ciężko nawet w tym przypadku mówić o inwestowaniu w bitcoiny. Wydaje się, że bardziej odpowiednim słowem będzie tu „spekulacja”. Trudno bowiem inaczej nazwać sytuację, w której w ciągu zaledwie roku kurs całkowicie wirtualnej waluty idzie w górę o ponad 9.000%. A tak właśnie było w 2013 r. w przypadku bitcoina. Przypomina a nieco XVII-wieczne spekulacje w Holandii na słynnych cebulkach tulipanów. O tym, że ich ceny w kosmicznym tempie szły w górę, tworząc bańkę, nie decydowało nic innego jak tylko moda.

Podobnie jest również teraz. Dlatego osoby, którym żądza zysków nie pozwala spokojnie przejść obok bitcoinów, powinny pamiętać o tym, że spekulacja na nich może być fatalna w skutkach. Ogromnych wahań na wirtualnej tej walucie nie sposób wytłumaczyć ani zaprognozować. Nie da się przecież ustalić np. tego, jak siła bitcoina ma się do gospodarki, którą reprezentuje. Dodatkowo brak jakiegokolwiek nadzoru finansowego zwiększa Ryzyko inwestycyjne.

W sieci krąży sporo informacji na temat tego, w jaki sposób powstał bitcoin. Nie sposób ich jednak zweryfikować. Jego stworzenie przypisuje się osobie o pseudonimie Satoshi Nakamoto. Krytycy waluty zwracają uwagę na to, że jej geneza może być powiązana z chęcią prania brudnych pieniędzy za pomoc anonimowej, Wirtualnej Waluty. Głośnym echem odbiło się w ubiegłym roku m.in. zamknięcie giełdy Silk Road, na której można było handlować narkotykami, a walutą transakcji był właśnie bitcoin.

Niniejszy artykuł został sporządzony wyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi rekomendacji, porady inwestycyjnej, prawnej, podatkowej, reklamy ani oferty sprzedaży jakichkolwiek instrumentów finansowych, w szczególności nie zawiera informacji or instrumentach finansowych oraz warunkach ich nabywania, jak również nie stanowi zaproszenia do sprzedaży instrumentów finansowych, składania ofert ich nabycia lub zapisu na instrumenty finansowe.

banner