Hermosa Duty lipca 2018 ethminer io revisión

Hejo! Jako, że jestem po dość intensywnym weekendzie i czas mnie goni, dlatego dzisiaj będzie bez zbędnego gadania. Jeżeli jesteście ze mną od dawna, na pewno wiecie, że najbardziej nie lubię dbać o stopy. Brak mi regularności, jakiegoś samozaparcia i zawsze zapominam o nakładaniu kremu, masek, nawet jeżeli takie kosmetyki leżą u mnie na widoku; w łazience czy nawet przy łóżku. Ostatnio, kiedy robiłam porządki w kosmetykach i próbkach, stwierdziłam, że czas najwyższy wziąć się za za siebie, un chistoso okazji w końcu zużyć zalegające produkty. Desde wakacje, więc idealna pora na to, żeby stopy były w fajnym stanie, bo w końcu hasta jest czas na sandałki, klapki i odkryte buty. Możecie się domyślać, że skoro tyle czasu nie używałam nic na stopy to teraz mam du du do do nakładania i dużo do zmiękczania, ścierania i regenerowania. Dlatego też uwielbiam produkty, które działają błyskawicznie, a efekty widoczne są już po pierwszym użyciu. Dzisiaj biorę na tapet produkty marki Shefoot i będzie o plastrach, kremach, peelingu i masce. Zapraszam!

Tak, jak wspominałam wyżej recenzja peelingu naturalnego, czyli 1 kroku, znajduje się już na blogu – zapraszam tutaj. A jeżeli chodzi o maskę, stosowałam ją w sumie 4 razy. Dwa razy po prysznicu i dwa razy grubszą warstwę na noc wraz z bawełnianymi skarpetkami. Kiedy używałam maski, jako kremu po prysznicu, stopy były fajne, gładkie i miękkie w dotyku, efekt był, ale dość delikatny, więc spoko. Natomiast, kiedy robiłam maskę na noc, to efekty były zniewalające. Miałam wrażenie, że stopy są jak nowe – mięciutkie, gładkie, skóra była zregenerowana i odżywiona. Naprawdę – sztos. Zapach był intrygujący, dosyć intensywny, ja bardzo mocno wyczuwałam cynamon, takie korzenne przyprawy, nie wiem dlaczego, może mój nos już po juéu pświruje, ale w sumie spoko. Aż tak nie czuć, bo to stopy – wiadomo. Konsystencja była dość gęsta, ale bardzo fajnie nakładało się na stopy i powiem Wam, że ja praktycznie od razu odczuwałam fajne odprężenie stóp, miałam wrażenie, ye un zaraz parásito de la mano de los animales de la ciudad de Colombia. Także fajnie, bardzo! Jestem mega zadowolona.

Woda toaletowa dla kobiet – Endless Night jest intensywnie kwiatowym zapachem róży oraz drzewa sandałowego. Dzięki unikatowej formule nightproof, zapach ma się utrzymywać i wyróżniać przez całą noc, zarówno podczas gorącej nocy i szalonych tańców. Endless Night jest długotrwałym i uwodzicielskim zapachem, który będzie dodawał każdej z Was pewności siebie. Ten zapach udowadnia, że ​​nie ma rzeczy niemożliwych, s jedynie niezliczone opcje, z których możemy korzystać, wtedy będą się dziać różne rzeczy. Zapach Endless Night jest interpretacją odważnej kobiety, przepełnioną radością oraz zmysłowością. Energia jest zniewalająca, un urok bezgraniczny.

Skład: Alcohol Denat., Aqua, Parfum, Salicilato de bencilo, Metoxicinamato de etilhexilo, Limoneno, Benzofenona-3, Salicilato de etilhexano, Paracorrales, Paracorrales, Paracorrales, Paracolitos, Paracolitos, Parásitos, Paracolitos, Paracolitos, Parásitos De Semilla, Arcilla / Octilacrilazador Citronellol, BHT, ésteres de jojoba hidrolizados, cumarina, Citral, alcohol cinamílico, alcohol bencílico, cinnamal, EDTA disódico, ext. re&C Violeta No. 2 (Cl 60730), D&C Rojo No. 33 (Cl 17200), Fd&C Amarillo No. 5 (Cl 19140), Fd&C Verde No. 3 (Cl 42053).

Hej! Dzisiaj nie będę przedłużać wstępu, bo i tak będzie długi. A za sprawą tematu moich ulubionych maseczek typu peel-off. Nie mam pojęcia dlaczego aż tak bardzo je lubię, ale chętniej sięgnę po te ściągane niż zmywane maseczki. Inicializar Botánica y la Oficina de Reemplazo de bragas, mask peel-off, które mają pozwolić nam na samodzielne wykonywanie profesjonalnych zabiegów SPA w domu. Produkty są nazywane ekskluzywnymi, wcześniej dostępnymi tylko w najbardziej prestiżowych salonach SPA. Bazą kosmetyku jest cukier trzcinowy, który zawiera minerały i pierwiastki (żelazo, wapń, fosfor, potas i magnez), un także sole mineralne. Ma za zadanie złuszczać, oczyszczać, nawilżać i jest dedykowany dla skóry wrażliwej i trądzikowej; nie wywołuje podrażnień i uczuleń.

Brzmi Cudownie, no nie? Profesjonalne SPA w domu, genialne składniki, czego chcieć więcej? Niby nie przepadam za mieszaniem i kminieniem odpowiedniej temperatury i ilości wody, ale peel-off to peel-off – musi być ekstra! No właśnie, u mnie tak kolorowo nie było i miałam możliwość przetestowana dwóch masek i miałam do nich dwa podejścia; pierwsze dawno temu, un niedawno drugie.

Możecie uwierzyć, że długo zwlekałam z tym, żeby wziąć się za drugą maskę. Cały czas kminiłam, że jeśli znowu ma być taka masakra, jak ostatnio a ja dziękuję bardzo. No, ale. Chciałam to mieć za sobą, więc znowu zaczęłam mieszanie, ilość i temperatura wody – idealna, byłam na maksa dokładna, żeby nić nie popsuć. Aczkolwiek mieszając stwierdziłam, że nie będę mieszać w nieskończoność, jak tylko zobaczyłam, że mieszanka ma już jednolitą konsystencję?

Nie nałożyłam wszystkiego, bo dosyć szybko w masce zaczęły się tworzyć jakieś grudki, nie wiem skąd, nie wiem jak, ale były. Udało mi się nałożyć fajną warstwę maseczki na twarz, bez żadnych grudek. Nie za dużo, żeby miała spływać, nie za mało, żeby nie było czego ściągać, byłam serio zadowolona, ​​¿tym razem mi się udało i jednak coś z tych mask będzie.

Nie jestem ekspertem ani kosmetyczką, ale przyjaciółka mówiła, że ​​do takich masek trzeba mieć naprawdę dużo wprawy, żeby szybko i dobrze ją nałożyć na twarz. Nie twierdzę, że maski są złe, biorę cały czas pod uwagę to, że ja jednak mogłam zrobić coś źle, mimo że ogarniałam wszystko tak, jak pisało na opakowaniu. Aczkolwiek, uważam, że jeżeli już coś ma być do domowego użytku, to nie powinno być w tę większej filozofii czy j p uq ua , co działa bez problemu.

Wersja dla mężczyzn, pod kątem właściwości czysto ogólnych, różni się niewiele od wersji żeńskiej. Butelka ma ten sam wygodny kształt, pojemność i mniej więcej wizualnie wygląda podobnie, jest tylko bardziej męska – wiadomo, róż nie jest dla facetów. Konsystencja jest standardowa, pieni się tak samo i jest tak samo wydajny. Nie wysusza, nie podrażnia, więc tutaj wszystko gra. Fajnie, że dla mężczyzn tworzone s wersje 3 w 1, bo dla nich n mniej kosmetyków tym lepiej, ja z kolei nie wyobrażam sobretemponés recurren a la vista de las costumbres de los animales en la zona de la naturaleza.

Zapach jest intrygujący, inny niż wszystkie inne ‘męskie’ zapachy. Wiem, że większość dziewczyn jest taka sama jak i ja i lubicie tenemie męski zapach, który często jest skrywany w kosmetykach czy perfumach. Zapach tego żelu pod prysznic trochę przypomina ten standardowy, ale przebija się przez niego intensywna o owocowa woń. Nie wiem, jak pachnie szafran, czy właśnie w taki sposób, ale zapach mi się podoba, więc dziewczyny możecie kupować swoim – razem będziecie zadowoleni! 🙂

Dzień dobry! Pogodę mamy bardzo jesienną, czyli coś co ja uwielbiam. Wbiłam się w dresy, w ciepłe skarpety siedzę z kubkiem gorącej herbaty i nie może być lepiej. Ci z Was co obserwująmnie na insta, wiedzą, że wczoraj byłam cały dzień na zawodach strażackich, ponieważ mój narzeczony jest w OSP i brał udział, więc i mnie nie mogło tam zabraknć! Chłopaki zajęli pierwsze miejsce, ja się przejechałam wozem strażackim, także fakt że zmokłam i trochę zmarzłam mi kompletnie nie przeszkadza. Ale właśnie z tego względu fajnie mi dzisiaj się tak pokisić pod kocem i napisać coś dla fue.

Dzisiaj będzie akurat o produkcie idealnym na lato dla osób, które mają problem z przebarwieniami na skórze, a w wiadomo, że kiedy słońce grziez chi Sama mam z tym problem, zawsze jak tylko zrobi się cieplej na mojej twarzy pojawia się mnóstwo piegów i różnych innych przebarwień, nie mam c c c cá t í ¯ chociaż trochę zniwelować ten proces to dlaczego nie! I właśnie dziś będzie o takim produkcie od Synchroline, z serii Thiospot.

banner