Estimación de etnicidad Wiedzma bloguje 2015

Odnośnie brody – dowiedziałam się od znajomego brodacza, że ​​razem z modą na brodę pojawiły się całe linie kosmetyków i przyrządów do pielęgnacji skarry i zarostu. Olejki, balsamy, pomady do stylizacji, grzebienie, specjalne szampony. Mayor proste i funkcjonalne opakowania i etykiety trafiające w męskie gusta. Por cierto – zobaczcie, ile daje marketing, dobra nazwa i ciekawa etykieta 🙂

• olejek ze słodkich migdałów – jest jednym z olejów neutralnych i uniwersalnych – o lekkiej konsystencji i delikatnym Polecany do masażu, z czego i ja skorzystam 🙂 Regularne olejowanie zarostu sprawia, że ​​włoski są gładsze i mniej szorstkie (też nie będę narzekać: P) a skóra pod spodem mniej swędzi. Olej Etja jest w butelce z ciemnego szkła i ma ładną i solidną pompkę, wróżę jej długie życie. Yo kilka kolejnych; p

• pomada DIY – czyli masełko w woskiem pszczelim, masłem shea, olejem rycynowym i z baobabu, czyli moje stare dobre masełko na wszystko. W pierwszej kolejności może służyć jako pomada do uładzenia brody, ale równie dobrze może być pomadką na usta, espantapápopápop such są odporne i trwałe, masełko może służyć wiele szczęśliwych miesięcy.

O ile skład wygląda pięknie, tak pamiętać należy, że pierwszy składnik na Líščie Może stanowić zdecydowaną większość objętości produktu 🙂 Z drugiej strony – jeśli chodzi o Dlonie i stopy, parafina broma niepotrzebnie demonizowana; bardzo dobry składnik okluzyjny o niskim potencjale alergizującym, a odpowiednio podana działa cuda. Poza tym smakowite oleje, witaminy i olejek rozmarynowy jako konserwant i środek przeciwgrzybiczy – przyzwoicie! 🙂

"Pisak" BeBeauty nabyłam z czystej ciekawości tudzież w ramach zakupów kompulsywnych (8zł / 2ml (sic!)). Olejek jest najbardziej gęsty spośród porównywanych, nie ścieka ale też nie wchłania się do końca nawet wmasowany – zapewne zasługa parafiny. U mnie daje najlepszy efekt wizualny na krótką metę, ale praktycznie żaden na dłuższą. Dobrze poradził sobie z głęboko popękanymi skórkami; zwykła wazelina pewnie poradziłaby sobie równie dobrze, ale ileż wygodniejsza aplikacja!

Skład: Olea Europaea (aceite de oliva), aceite de fruta, Vitis vinifera (uva), aceite de semilla de caprilato / caprila, caprilato / caprato de coco, aceite de macadamia, aceite de semilla de Silybum Marianum, aceite de aguacate (Persea Gratissima), aceite de crambe Abyssinica Seed Oil, Argania Espinosa Aceite de grano, Aceite vegetal hidrogenado, Aceite de semilla de Simmondsia Chinensis (Jojoba), Terpinen-4-ol, PEG-8, Tocoferol, Palmitato de ascorbilo, Ácido ascórbico, Ácido cítrico

Po Evree sięgnęłam z ciekawości 🙂 Kosztuje 15zł a w promocji nawet 10zł (wtedy mieści się w kwocie przewidzianej na zakupy kompulsywne: P). Ma najwięcej produktu – 8ml – i nieco twardszy pędzelek i tym samym najbardziej precyzyjnie się aplikuje. Sama oliwka ma najlżejszą konsystencję i najszybciej się wchłania, ładnie wykańcza po manicure … i u mnie niestety niewiele więcej. Nie radzi sobie z suchymi skórkami, nie poprawia elastyczności paznokcia … Ale bierzecie pod uwagę, że jestem paznokciowym ciężkim przypadkiem 🙂

banner