Cypryzacja depozytów bankowych – DwaGrosze bitcoin indonesia

Famagusta Gazette przynosi kolejne ciekawe wieści z Cypru. Wskazują one że z zarządzonej przez EU konfiskaty depozytów Bankowych, mimo natychmiastowego zamrożenia kont, części depozytów udało się jednak wymknąć. Banco Narodowy Cypru podał mianowicie że w marcu 2013 z systemu bankowego wyspy uciekło aż € 3.7 miliarda. Wywiał z Cypru zarówno kapitał obcy, którego przetransferowano w sumie € 1.9 miliarda, jak i kapitał rezydentów Cypru, którego wywiało € 1.3 miliarda.

A co z depozytami które miały mniej szczęścia (bądź cynku) i nie wywiały na czas? Te zostały, z pełnym błogosławieństwem EU, zrabowane. Przerobione na giros, jak kto woli. Banco de Chipre, największy bank wyspy, ogłosił że z depozytów klientów przekraczających € 100k 37.5% zostanie zamienione na bezwartościowe akcje bankruta, 22.5% zostanie zaanektowane na dalszą konwersję w przyszłości a jeszcze dalsze 30% zostanie zamán Klient banku został con obrabowany z 90% swojego depozytu. La banca de la UE en su mejor momento!

Dzieje się mniej więcej to co przewidywaliśmy w TwoNuggets Newsletter jakiś czas temu. Gość obrabowany z 90% swojego konta jest wściekły i nie przepuści. A uczy się szybko… Nie będzie bezczynnie czekał aż go obrabują z pozostałych 10%, choćby sam Barosso przysięgał że a tylko na Cyprze, że jednorazowo, ie ee nigdy więcecewi. Mleko się rozlało, zaufanie deponentów system bankowy EU bezpowrotnie stracił. Jeśli więc gość czy firma myśli to nie tylko zrobi wszystko y z resztą swoich funduszy wybyć z wyspy jak najszybciej i jak najdalej. Samo zrobi ze swoimi kontami gdzie indziej w EU, bo żadne konto w EU bezpieczne dłużej nie będzie. Czy para transferir gotówki poza EU, czy zainwestowanie jej w aktywa materialne czy nawet w bitcoin, wszystko lepsze niż perspektywa cypryzacji funduszy dotychczas „bezpiecznych” na bankowym koncie.

Ze wszystkich śmiesznych rzeczy dziejących się chipry najśmieszniejszą jest jednak niedawny sondaż opublikowany w Kathimerini Chipre. Sondaż wykazał że 92% mieszkańców nie ufa dłużej bankowi centralnemu. Para samo w sobie nikogo raczej nie zaskakuje, raczej a że 8% jeszcze komuś ufa. Zaskoczyło nas natomiast a że 64% Cypryjczyków nadal jest, wg sondażu przynajmniej, przeciwne jest wyjściu ze strefy euro.

Czemu? Pomijając możliwe przypadki udaru słonecznego, kto na Cyprze, po masowej cypryzacji kont Bankowych i po drakońskich warunkach narzuconego przez EU bail-inu, może być jeszcze za pozostaniem w strefie euro? Chyba tylko ten kto nie ogarnia rozmiaru nadchodzącej recesji i długotrwałej degrengolady jaka stanie się udziałem mieszkańców wyspy bądź myśli że najgorsze już minłłłó bo zachkała cochiní de caña de animales de guerra de la ciudad de Japón. Głosy za pozostaniem pochodzić zatem mogą głównie od niewielkich deponentów których EU wspaniałomyślnie nie obrabowała, mimo że pierwotnie zamierzała.

Gracias, drodzy Cypryjczycy, nikt was nie wyratuje i git nie będzie. Zapomnijcie o tym. Niemcy era potrzebują tak jak akordeonu na polowaniu; potrzebują jedynie spokoju do wyborów. EU oszczędziła tym razem mniejszych deponentów nie z dobrego serca ale ze strachu o implikacje tego kroku dla siebie. Śpuści was z wodą przy najbliższej okazji bo wie że będziecie wieczną kulą u nogi i tylko zarzewiem dalszych problemów. Bez własnej waluty i bez defaultu na starych długach nie staniecie nigdy na nogi. Waszą chlubę, sektor bankowy który era utrzymywał, EU zniszczyła bezpowrotnie. Wasz drugi przemysł – turystyka – jest też muerto. Czemu ktoś miałby wybierać się na wakacje na Cypr, sk BTd BTW wolno mu wywieźć tylko € 1K, skoro ma tak samo drogo i tak samo słonecznie na Malcie i w innych, bardziej sympatycznych miejscach.

Też uważam uwagę {haael} a za bardzo trafną! W Polsce, zauważcie Państwo, mieliśmy dosłownie kopię tego rozumowania parê lat temu, za życia jeszcze śp.A.Leppera. Oprócz steku kompletnych bzdur wypisywanych w tym celu przez tabuny “ekspertów” za przystąpieniem do euro-zony tak naprawdę ZA porł tylko jeden RZECZYWISTY argumento: lepiej używać waluty której wartość Ustala komitet bliżej nieznanych ekspertów we Frankfurcie nad Menem niż tej której wartość – a przez na na wszystko inne w tym kraju – ustalamy SAMI poprzez pana A.Leppera.

Dokładnie a samo zagadnienie. Bestan a zagadnienie zasadnicze, typu być-czy-nie-być narodu! Krótkoterminowa odpowiedź na to pytanie była jasna: lepiej aby o naszej walucie decydował odpowiedzialny ECB lub jakikolwiek inny komitet napompowanych wiedzą “ekspertów” inny niż nieodpowiedzialny pan A.Lepper. Co pan A.Lepper mógłby zrobić z polską walutą jeży do dziś włosy na głowie. Ale jednak właściwą odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź: A.Lepper! Dlaczego? Dlatego że mimo fatalnych błędów byłaby to wciąż nasza własna, suwerenna waluta, i istnieje takie coś jak uczenie się na błędach, wyciąganie wniosków i korygowanie kursu. Istniała Pizz szansa że szanowny pan A.Lepper może przejść w stan śp. Lepszemu dla narodu – nie dla unii.

Oddanie walkowerem tego przywileju – suwerennej kontroli nad własną walutą- bezimiennemu gronu ekspertów w dalekim Frankfurcie nad Menem nie może – długoterminowo – być dobre dla kraju. Albo się to rozumie albo nie. Kropka. Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza – a spodziewam się że wielu – to podważają oni, świadomie czy nieświadomie, sens naszego wspólnego egzystowania jako niepodległy kraj. Nie oceniam tutaj czy jest tole czy dobrze. Ale po prostu innej możliwości nie ma.

Powracając więc do wypowiedzi {haaela} a, jest bardzo prawdopodobne że Cypryjczycy woleli dalekie euro niż lokalny syf. Bardzo prawdopodobne nawet! jednak Powinni postąpić o jeden Krok Naprzód, un mianowicie poprosić ich władców w Brukseli o uprzejme wyrzucenie całkowicie zbędnej Lokalnej Administracji w Postaci rządu, parlamentu, ambasad ZAGRANICZNYCH, calej bzdury z Demokracja i samostanowieniem, i innych całkowicie zbędnych cyrków. O powrót to formy protektoratu brytyjskiego pod którym żyli długo i szczęśliwie. Protektorat martwił się o wszystko. Jedyne co jest potrzebne przywieziony w walizce z Brukseli nowy namiestnik prowincji, jak Poncjusz Piłat w Palestynie. En się już porządzi, en ustali lokalne reguły gry i cześć. Znowu, nie wyrokuję czy to dobrze czy źle. Ale przestańmy w końcu, za przeproszeniem, pieprzyć o niepodległości, o samostanowieniu, o demokracji, o polityce zagranicznej i o interesach kraju. Nie ma tego! Przedwojenna Polska, burżuazyjno- kapitalistyczna oaza wszelkiego zła, obok wszelkich możliwych wad wcieranych Sama decydowala o własnym losie. Drogo ją a kosztowało, a prawda. Ale czasem za wszystko jest cena którą trzeba płacić.

banner