Bitcoin. Kryptowaluta a cyfrowe złoto czy holenderskie tulipany – Dziennikzachodni.pl bitcoin precio de la acción 2012

Gdzie popełniłem błąd? Aby to zbadać, cofnijmy się zatem do początków tej historii. Po raz pierwszy o bitcoinie świat usłyszał w 2008 roku. Świat to może za dużo powiedziane, raczej grupa komputerowych nerdów, która rozumiała, o co w tym chodzi. 31 de diciembre de 2011 Satoshi Nakamoto opisał w swoim manifeście zasady działania kryptowaluty. Pisał o elektronicznych pieniądzach, które mogłyby być przesyłane od użytkownika do użytkownika, en línea, z wykorzystaniem cyfrowych podpisów i zaawansowanego szyfrowania (kryptografii). A co najważniejsze, bez pośrednictwa instytucji finansowych i zupełnie anonimowo. Bez kontroli żadnego rządu czy trzymającej władzę partii politycznej.

Bitcoin broma tzw kryptowalutą (dziś jest ich mnóstwo). Jest wirtualnym pieniądzem, który ma wiele cech wspólnych z pieniędzmi, które znamy. Ma postać cyfrową. Funkcjonuje w sieci. A przecież nasza wypłata w złotówkach czy euro także jest przelewana cyfrowo, nikt nie biega dziś z workiem banknotów, por opłacić pracowników. Tylko bien. 10 procent emitowanego pieniądza ma formę monet czy banknotów, reszta to kod-zera i jedynki.

Bitcoin różni się jednak od tradycyjnych walut m.in. tym, że nie kontrolują go politycy ani banki. Podaż bitcoina jest określona z góry. Będzie ich tylko 21 mln sztuk. yo żadna instytucja nie stworzy więcej. Liczba BTC jest z góry ustalona przez system. Najmniejsza część bitcoina a satoshi (0,00000001 BTC). Płatności bitcoinowe są anonimowe. Dla wielu to zaleta warta każdych pieniędzy. Zaraz po tym, jak komputerowi maniacy pobawili się przelewami kryptowalutowymi, doceniając zalety technologii, możliwości cyfrowych pieniędzy dostrzegli handlarze bronią, narkotykami i ludzie od en el estiércol ci chi chi chiqi

Leer más Waluta generowana jest przez użytkowników wpiętych do sieci BTC, którzy udostępniają moc obliczeniową swoich komputerów do prowadzenia i szyfrowania transakcji. W zamian za tę pracę otrzymują od systemu nagrodę w postaci nowych bitcoinów (a raczej drobnych ich części BTC), które mogą potem wydać, zamienić na dolary czy euro. Ludzie, którzy się tym zajmują, nazywani są górnikami, generowanie kryptowaluty określa się „miningiem” czyli wydobywaniem, kopaniem. Ich komputery to tzw. koparki, un ich zestaw a kopalnia.

Kopalnie kryptowalut to dziś gigantyczny przemysł. Eby próbować generować bitcoiny czy inne cyfrowe pieniądze, trzeba to dobrze przemyśleć, mieć gigantyczną wiedzę i sporo pieniędzy na sprzęt. Zabawa polega na tym, że z każdym wykopanym bitcoinem rośnie trudność wydobycia, im więcej górników w sieci, tym mniej się zarabia. Jeśli kurs rośnie, zarobki są wyższe, jeśli spada … wiadomo. Sprzęt, który służy do pracy górnikom, to nie zwykły komputer, ale wielkie i drogie maszyny, wyposażone w wiele dedykowanych wydobyciu kryptowalut mocnych i drogich kart graficznych (es.png) Sprzęt ów pobiera tyle pr ,du, ¿¯ praca na rzecz sieci bardzo dużo kosztuje. Sprzęt emituje tyle energii, że trzeba sporo wydać, żeby go schłodzić. Opłacalny „minería“ kryptowalut to dziś naprawdę zabawa dla zawodowców. Czy bitcoin ma wartość?

Kto ma rację? Zobaczymy. Prawda jest taka, że ​​waluta cyfrowa, której nie pilnuje żadna instytucja finansowa, jest podatna na gigantyczne spekulacje. Im głośniej jest o bitcoinie i jego kursie, tym więcej przypadkowych osób, bez wiedzy o inwestycjach, wchodzi do systemu, kupuje bitcoiny i liczy na takie miliony, na które ja liczyłem. Kolejny fakt jest taki, ¿cómo se dice en este momento? Pensé que me gusta. Te lo agradezco. Tylko Ręce, Kiedy Amatorzy Wchodzą Na Giełdę. Są jak wieloryby, które jeśli machną ogonem, topią wszystkie małe łódeczki wokół.

Jeszcze jedna informacja: na kurs BTC ogromny wpływ ma jego zastosowanie. Jeśli kolejne kraje legalizują obrót bitcoinem, jeśli akceptują obecność tej waluty, jej wartość rośnie. Jeśli delegalizują, ostrzegają, zabraniają, wtedy kurs leci w dół. Podobnie jest z każdą okradzioną przez hackerów giełdą kryptowalut. W 2013 kurs BTC przekroczył cenę złota. Wystarczyły jednak informacje o tym, że Chiny chcą banować bitcoina, de kurs zleciał na łeb, na szyję.

Od grudnia 2017 r., Kiedy cyfrowa waluta notowała historyczne rekordy (ok. 20 tys. USD), do połowy stycznia 2018 straciła połowę wartości i spadła do 9,5 tys. dol. Spadek – jak twierdzą fachowcy – spowodowany był tym, że Korea Południowa i Chiny zamierzały wprowadzić kolejne obostrzenia, co do handlu kryptowalutami w tych krajach. Mimo tego, po kilku dniach kurs znów zyskał 2 tys. dolarów więcej.

banner